Translate

Przykrywanie kompostownika – czy jest potrzebne

Jedni wolą z pokrywą, inni  bez pokrywy. Przykrywanie kompostownika ma plusy i minusy. Nie jest konieczne, ale czasem się przydaje.

Kompostowniki bez i z pokrywą. Zaletą pokrywy jest możliwość zamaskowania nieestetycznych resztek.

Kompostownik w ogrodzie to taka mała, bezpłatna fabryka bardzo dobrej ziemi. Wrzuca się resztki z kuchni oraz ogrodu i otrzymuje urodzajny, ekologiczny kompost na którym rośliny rosną bujnie i zdrowo.

Problem w tym, że resztki wrzucane do kompostownika, zwłaszcza kuchenne, nie są zbyt estetyczne. Nie każdy lubi taki widok. Nie zawsze pomaga także schowanie kompostownika w najmniej uczęszczanym zakątku ogrodu. I tu właśnie przydaje się przykrywanie kompostownika.

Niewidoczne odpadki

Z pokrywą kompostownika jest trochę jak… z deską sedesową. Jedni nie znoszą, gdy klapa deski jest podniesiona (słyszałam nawet o rozwodzie, w którym przewijał się wątek niezamykanej pokrywy sedesu). Innym jest to całkowicie obojętne, a są nawet tacy, którym podniesienie klapy kojarzy się z dodatkowym trudem.

Z przykrywaniem kompostownika jest podobnie. Pokrywa po prostu przesłania resztki znajdujące się w kompostowniku. Znikają z widoku.

Resztki kuchenne nie wyglądają estetycznie. Pokrywą łatwo je zamaskować. 


Ochrona przed opadami

Przykrywanie kompostownika przydaje się w czasie większych opadów. Gdy długo pada deszcz, a do kompostownika wrzuca się dużo trawy, z kompostownika może zacząć się wydobywać ciemna maź i nieprzyjemny zapach. Nadmiar wody powoduje, że proces kompostowania przebiega nieprawidłowo.

Pokrywy kompostowników nie są szczelne i nie chronią całkowicie przed deszczem (i tak być powinno). Zabezpieczają jednak przed zalewaniem kompostownika dużą ilością wody. To ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy kompostownik jest mały.

Co robić, aby kompostownik nie śmierdział CZYTAJ TUTAJ

W moim ogrodzie większym problemem jest śnieg. Bywa że napada go tak dużo i jest tak zlodowaciały, że nie można do kompostownika niczego dorzucać. Dlatego pokrywę kładę na jednym z kompostowników tak, by szybko i łatwo strząsnąć śnieg.

Kompostownik plastikowy z pokrywą. Ten jest trochę sfatygowany i wypłowiały (ma około 20 lat), ale wciąż dobrze służy.


Ochrona przed wysuszeniem

Pokrywa chroni kompost przed przesuszeniem. Dzięki temu w czasie suszy nie trzeba kompostownika podlewać. Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że większą tendencję do przesuszenia mają kompostowniki plastikowe. Pokrywa do nich bardzo się przydaje.

Oczywiście są też inne sposoby chroniące przed wysychaniem niż przykrywanie kompostownika. W moim ogrodzie mam 5 kompostowników, a tylko jedną pokrywę. Najczęściej pokrywa leży na kompostowniku plastikowym. Zimą często jej używam także do pozostałych drewnianych.

Zamiast pokrywą resztki można przykrywać np. liśćmi, słomą, trocinami, zrębkami. Też dobrze chronią przed wysychaniem i wyglądają bardziej estetycznie niż odpadki z kuchni czy obornik. Znam osoby, które stosują też folię albo sadzą na kompostowniku np. dynie.

Kompost bez tlenu

W kompostownikach ogrodowych resztki z kuchni i ogrodu rozkładają się z udziałem tlenu. I nie ma znaczenia, czy pokrywa jest, czy nie ma. Kompostowniki zawsze są nieszczelne.

Możliwe jest także zrobienie kompostu w warunkach beztlenowych – w zamkniętych workach foliowych. Taki kompost do pomidorów robiłam kiedyś na balkonie.

Kompost można zrobić w zamkniętym worku foliowym.

Czy kompostownik powinien być przykryty? Najlepiej do tego podejść indywidualnie.

O pomysłach na kompostowniki CZYTAJ TUTAJ

8 komentarzy :

  1. A ja przerzucam wypielone chwasty na resztki jedzenia i jest estetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad kupnem kompostownika do kuchni. Zawsze mi szkoda domowych odpadków, a działka jest w innej miejscowości. Pisałam że uwielbiam zapach z kompostu, a na działce u babci, jako dziecko, uwielbiałam podglądać robaki w kompoście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry, zainteresował mnie beztlenowy kompostownik w worku :)
    Czy mogłabym prosić o wskazówki, jak go zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisze wkrotce wiekszy artykul i dam znac:)

      Usuń
    2. O kompostowniku w worku - zapraszam:)

      http://niepodlewam.blogspot.com/2017/05/kompostownik-na-balkonie-jak-zrobic-w.html

      Usuń
  4. Nasz kompostownik jest duży. Połowę, która się przerabia pokrywam nasturcją lub dynią, cukinią. Jak pięknie rośnie i kwitnie. Ale coś za coś, nie można go wówczas przerabiać. Resztki na drugiej pokrywam wyrywanymi chwastami lub cienką warstwą liści lub trawy:):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój kompostownik to po prostu trochę gałęzi na spodzie, aby na początku część zielska nie zaczęła rosnąć, do tego wszelkie odpady organiczne i kuchenne (nigdy nie dodaję resztek z białka zwierzęcego i mleka lub jego przetworów) następnie podlewam to roztworem EM-ów (Efektywnych Mikroorganizmów) i to wszystko.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...