Translate

Dlaczego sasanki zamierają w ogrodzie

Sasanki to jedne z najpiękniejszych kwiatów wiosennych. Teoretycznie są łatwe w uprawie. Jednak po kilku latach nagle znikają z ogrodu.

Sasanka zwyczajna - tak wspaniale kwitnie w 2 i 3 roku uprawy.

W ogrodach uprawia się różne gatunki sasanek. Najpopularniejsze są sasanki ogrodowe, czyli mieszańce międzygatunkowe. Inne to m.in. sasanki łąkowe, sasanki słowackie, sasanki zwyczajne. Wszystkie zachowują się tak samo - po kilku latach giną, choćby maksymalnie im się dogadzało. Zwykle to 3-5 lat.

Cykl życia sasanek

Gdy kupuje się sasankę, zwykle sadzi się ją w miejscu wyeksponowanym, np. przy ścieżce. Dzięki temu można z blisko podziwiać jest wspaniałe kwiaty, a potem puchate owocostany.

W pierwszym roku po posadzeniu sasanka zwykle wypuszcza od kilku do kilkunastu kwiatów. W drugim roku – jest ich często kilkadziesiąt, a w trzecim – nawet ponad 100.

W czwartym roku czeka niemiła niespodzianka – kwiatów jest kilka i to małych albo wcale. Sasanka sprawia wrażenie chorej i wątłej. Przy dobrej ręce do kwiatów udaje się czasem sasanki uprawiać 5 lat w tym samym miejscu.

Sasanka łąkowa

Przesadzanie sasanek nie pomaga, niestety. Sasanki zwykle przyjmują się, ale rosną i kwitną słabo. Na nic stwarzanie im idealnych warunków – po prostu sasanki starzeją się i giną. Ten typ tak ma. Jedyny sposób, by zatrzymać je w ogrodzie, to wysiew nasion. Albo kupienie nowej, młodej sadzonki.

W ogrodach w stylu naturalnym, których nie pieli się idealnie, sasanki rozsiewają się same. W innych nasiona sasanek najlepiej wysiać w drugiej połowie lipca. Siewki przesadza się wiosną na miejsca stałe. I znowu – kilka lat i nie ma sasanek.

Owocostany sasanki zwyczajnej

Unikaty żyją krócej

Im bardziej rzadki kolor i kształt kwiatów, tym sasanki żyją krócej – nawet tylko do 3 lat. To sasanki białe, czerwone, liliowe, postrzępione… Dotyczy to zarówno sasanek czystych gatunkowo, jak i mieszańców.

Najtrwalsze w ogrodzie są sasanki fioletowe. Dlaczego tak jest? Nie wiadomo. Tak zaprogramowała je natura. Co ciekawe, z nasion białych sasanek wyrosną kwiaty zarówno białe, jak i fioletowe. Fioletowe sasanki zaś mogą mieć dzieci białe, a nawet czerwone. Będą się też różniły kształtami płatków.

Uprawa sasanek jest przez to bardziej pasjonująca.😊 Nigdy nie wiadomo, co wyrośnie i gdzie. Bywa, że piękne samosiewki sasanek wyrastają w ziemi kwaśnej, gdzie teoretycznie nie powinno ich być. Powszechnie uważa się przecież, że sasanki muszą mieć ziemię o odczynie obojętnym lub zasadowym.

To nie koniec miłych niespodzianek: sasanki często zakwitają ponownie jesienią. Kwiatów jest jednak mniej niż wiosną.

Sasanka słowacka

Koper włoski – kiedy i jak siać

To warzywo i zioło. Koper włoski można siać od stycznia do lipca, zarówno z rozsady, jak i od razu do gruntu. Dobrze znosi przymrozki.

Koper włoski

Koper włoski (Foeniculum vulgare) jest uprawiany w Polsce od XVI wieku. Dziś traktuje się go jako delikatesowe warzywo o leczniczych właściwościach. Przed wiekami zaś był uważany tylko za zioło.

Koper włoski powinien być w każdym ogrodzie. Ma bowiem nie tylko dużo witamin. Sałatka z koprem włoskim jest jak najlepszy przyjaciel – poprawia samopoczucie, daje energię, nastraja optymistycznie. Po zjedzeniu kopru włoskiego ma się lepszy humor i chęć na pożartowanie. Herbatka z kopru włoskiego poprawia trawienie i zapobiega kolkom u dzieci.

Szczególnie jest zalecany po czterdziestce.  Koper włoski ma bowiem właściwości odmładzające. Przez wieki starsze osoby jadały go, by zachować dobry wzrok i mocny, dźwięczny głos do końca życia. Kobiety w ciąży jadły koper włoski, by ich dzieci miały piękne oczy.

Koper ogrodowy ma jadalne liście, łodygi i nasiona. Za najbardziej delikatesowe są uważane mięsiste ogonki liściowe – i pod taką postacią jest sprzedawany w sklepach. Jednak można go jeść tak samo jako koper ogrodowy, czyli np. posypując sałatki, kanapki, koktajle, dania obiadowe.

Koper włoski nie jest trudny w uprawie. Najczęściej przyczyną niepowodzenia w uprawie jest zbyt kwaśna ziemia.

Termin siewu

Koper włoski można siać z rozsady albo od razu do gruntu. I to aż przez pół roku! Dobrze znosi przesadzanie. Jeśli w gruncie koper włoski wzejdzie zbyt gęsto, niekoniecznie trzeba go przesadzać. Można po prostu wyrywać nadprogramowe rośliny i zjadać. Pozostawione kopry mogą się wtedy swobodniej rozrastać.

  • Styczeń i luty – koper włoski sieje się do skrzynek. Na miejsca stałe sadzi w marcu i kwietniu w szklarni lub w maju w gruncie. 
  • Kwiecień - siew do skrzynek albo od razu do gruntu. Siewki można przesadzać, gdy mają po ok. 5 cm.
  • Maj - tylko pierwsza połowa tego miesiąca. Siew do skrzynek lub od razu do gruntu. Siewki można przesadzać, gdy mają po ok. 5 cm.
  • Czerwiec - jedynie druga połowa tego miesiąca. Siew do skrzynek lub od razu do gruntu. Siewki można przesadzać, gdy mają po ok. 5 cm.
  • Lipiec - siew do skrzynek lub od razu do gruntu. Siewki przesadza się, gdy mają po ok. 5 cm.

Uwaga! Terminów siewu kopru włoskiego warto przestrzegać, by za wcześnie nie zakwitł. Wtedy mniejszy jest plon liści.

Ziemia

Koper włoski lubi żyzną, lekko wilgotną ziemię z dodatkiem kompostu albo w drugim roku po nawożeniu obornikiem.

Toleruje też ziemię przeciętną, ale nie może być ona kwaśna. Odczyn ziemi powinien być od obojętnego do zasadowego (pH 7-8). 

Głębokość siewu

Nasiona kopru włoskiego sieje się na głębokość 1-1,5 cm.

Rozstaw nasion

Koper włoski najlepiej siać dość rzadko, co 1-2 cm. Gdy wzejdzie zbyt gęsto, można go przesadzić, albo przerwać i zjeść wyrwane rośliny.

Jeśli koper włoski uprawia się na nasiona lub ogonki liściowe, na powierzchni 50x50 cm powinna zostać jedna roślina.

Gdy koper włoski wzejdzie zbyt gęsto, trzeba go przerywać. Nadprogramowe rośliny można zjeść.

Kiełkowanie

Koper włoski kiełkuje po 14-20 dniach. Do kiełkowania wystarcza mu około 10 stopni Celsjusza. Jest odporny na przymrozki wiosenne i jesienne.

Podczas kiełkowania koper włoski powinien mieć delikatnie wilgotną ziemię. Nie może mieć za mokro, bo wtedy siewki atakują choroby grzybowe.

Gdzie sadzić

Koper włoski można uprawiać w szklarni lub tunelu foliowym (tylko wiosną), warzywniku, ogródku ziołowym. Ma tak piękne, pierzaste liści, że nadaje się nawet na rabaty kwiatowe.

Stanowisko

Najlepsze jest słoneczne.

Mrozoodporność

Bardzo dobra. Koper włoski doskonale znosi przymrozki do minus 5 stopni Celsjusza.

Liście kopru włoskiego wyglądają na delikatne, ale dobrze znoszą przymrozki.

Warto wiedzieć


  • Inne nazwy kopru włoskiego: białe włoskie selery, fenkuł włoski, Foeniculum vulgare, kopr włoski.
  • Oto wierszyk z książki „Apteka dla tych co iey, ani Lekarza nie mają” z 1750 r. (pisownia oryginalna):

„Koper włoski czworakie skutki sprawuje
Farby Trucizny znosi, żołądek purguje
Wzrok naprawia, urynę wiatry wszelkie pędzi
A twarzą tylną taki, co nos smrodem swędzi”.

Autor podpisał się jako „Naynizszy Podnozek J.Z.R.K.” ówczesnego króla, czyli Augusta III Sasa.☺

Więcej o uprawie kopru włoskiego na portalu Niepodlewam CZYTAJ TUTAJ

Pory – jak uprawiać w donicach

Duża donica, dobra ziemia i słoneczny balkon – to przepis na dorodne pory w donicach. Można je z powodzeniem uprawiać na balkonie albo tarasie.

Pory bardzo dobrze rosną w donicach.

Pory to warzywa bardzo żarłoczne. Aby wyhodować tak dorodne okazy, jakie leżą na sklepowych półkach potrzeba mnóstwo nawozu – i raczej nie są to nawozy naturalne.

Uprawa porów w donicach na balkonie to własne, ekologiczne warzywa. Wiadomo na czym rosły i czym były nawożone.

Pory w donicach rosną bardzo dobrze. Pojemniki muszą być KONIECZNIE duże. Pory można je traktować jak jadalne rośliny ozdobne. Skoro na balkonach sadzi się trawy, to dlaczego nie pory?

Por wyhodowany w donicy.


Uprawa porów w donicach:


1. Słoneczne miejsce

Pory lubią słoneczne stanowiska. Do uprawy najlepszy jest balkon od południa, a może być też od wschodu i zachodu.

2. Wielkość donicy

Donica dla porów MUSI mieć co najmniej 10 litrów pojemności. To mniej więcej wielkość wiaderka. Bardzo dobre są zwłaszcza donice wysokie. Por ma bowiem bardzo mocny, głęboki system korzeniowy.

W mniejszej donicy pory też rosną, ale małe. Ziemia zbyt szybko wysycha i jałowieje.
Pory najlepiej sadzić same w donicy. Dość trudno dobrać im odpowiednie towarzystwo pod względem odporności na niską temperaturę i żarłoczność. Poza tym przez pierwsze 2 miesiące uprawy pory wyglądają jak niteczki i mogą być zagłuszane przez inne rośliny. Potem wyrastają z nich metrowe (lub jeszcze wyższe) giganty i to one rządzą w donicy.

Pory można ewentualnie sadzić razem z innymi warzywami lub kwiatami w tym samym pojemniku. To mogą być np. pomidory karłowe, kalarepa, aksamitki.

W donicy 10-litrowej sadzi się po 4-5 porów. Stopniowo można je (po jednym) wyciągać i zjadać.

Pory posadzone z kalarepą. 


3. Ziemia

Pory potrzebują żyznej ziemi. Świetny jest kompost. Gdy nie ma kompostu, można kupić ziemię do warzyw i wymieszać ją 1-2 garściami granulowanego guano czy nawozu kurzego.

W ziemi uniwersalnej z hipermarketu pory będą wegetowały. Jest po prostu za słaba.

4. Termin siewu

Pory, które mają rosnąć w donicach, sieje się trochę wcześniej niż te z przeznaczeniem do ogrodu.

Por w donicach można siać na dwa sposoby: 


  • Z rozsady – to bardziej popularny sposób. Nasiona sieje się do skrzynek na parapecie od 20 stycznia do końca marca. Po wzejściu siewki warto od razu hartować na zewnątrz w cieplejsze dni. Gdy pory mają po około 5 cm, trzeba je przesadzić do dużych donic, w których będą rosły na balkonie. 
  • Bez rozsady – plusem takiego rozwiązania jest brak robienia rozsady. Siew porów jest bowiem bardzo łatwy, ale trudniejsze jest przesadzanie małych porów. Gdy ma się słaby wzrok, trudno sadzić rośliny wyglądające jak niteczki. Dlatego wygodniej pory siać od razu do docelowych, dużych donic. Minusem jest wielkość i ciężar takich donic. Dlatego pory bez rozsady najlepiej siać do donic ustawionych na balkonie (bez wnoszenia ich do domu) na przełomie marca i kwietnia. Zbiór jest wtedy późniejszy i trochę mniejszy, ale uprawa łatwiejsza.

Siewki porów wyglądają jak zielone niteczki. Trudno je dostrzec, a co dopiero przesadzać.

Pory sieje się na głębokość 1 cm. Gdy wzejdą za gęsto, trzeba nadmiar siewek usunąć (można przesadzić). Por wschodzi najlepiej w temperaturze od 16 stopni Celsjusza. Pierwsze zielone listki pojawiają się po 10-20 dniach. Gdy por ma zimniej, trawa to dłużej.

Por jest odporny na przymrozki. Siewki z ciepłego parapetu potrzebują jednak hartowania. Wiele odmian porów potrafi przetrwać zimę, ale w ogrodzie. Na balkonie bez problemu znoszą mróz do około minus 10 stopni Celsjusza lub więcej (w zależności od donicy). Dlatego pory z balkonu można zbierać nawet jeszcze w grudniu.

5. Podlewanie

Pory lubią umiarkowane podlewanie. Póki wyglądają jak zielone niteczki, źle znoszą brak wody.
Starsze pory dobrze tolerują lekkie przesuszenie od czasu do czasu.

Korzenie porów są tak mocne, że trudno je wyrwać z donicy.


6. Nawożenie

Pory są żarłoczne. Zasilanie zaczyna się 5 tygodni po posadzeniu w dużych donicach, jeśli były uprawiane z rozsady, albo gdy mają po 10-15 cm, jeżeli były siane od razu do docelowych, dużych donic.

Nawóz – najlepiej naturalny - stosuje się raz w tygodniu. Świetne są np. gotowy nawóz z pokrzywy oraz z odchodów dżdżownic.

Warto wiedzieć


  • Por jest spokrewniony z czosnkiem i cebulą.
  • Obecnie jest uprawiany jako warzywo. Dawniej w Polsce był też popularnym ziołem. Zmiażdżone liście (w postaci okładów) stosowano jako lek m.in. na złamania i sparaliżowane kończyny. Por miał też chronić przed upiorami.


Kwiaty pokojowe retro – co było modne 100 lat temu

Pelargonie, cytrusy, smokowce, kawa, palmy – na przełomie XIX i XX wieku każdy chciał je mieć w mieszkaniu. Oto kwiaty pokojowe retro modne przed wiekiem.

To były czasy, gdy pelargonie przekazywano z matki na córkę. Sekrety uprawy storczyków czy kaladium zdradzano tylko najlepszym przyjaciółkom, a za sadzonki koleusów sąsiadki  rewanżowały się nie mniej rzadkimi roślinami.

Na przełomie XIX i XX wieku na parapetach powszechnie uprawiano egzotyczne rośliny o jadalnych liściach i owocach, jak banan, cynamon, cytrusy, liście laurowe, mirt. Niektórzy mieli nawet eukaliptusy. Popularny był plektrantus, bo uważano go za odstraszacz moli.

Jakie były kwiaty pokojowe retro 100 lat temu? Wykaz poniżej został opracowany na podstawie książki „Praktyczna hodowla kwiatów w pokoju” Roberta Bettena z 1901 r.

Anturium Scherzera

Dawna nazwa: Anthurium Soherzerianum

Kwiat niełatwy w uprawie na parapecie. Aby anturium pięknie rosło i kwitło , doniczki owijano mchem. Nie otwierano też okna, by nie zniszczył go przeciąg.

Anturium Scherzera
------------------------------

Ardizja drzewiasta

Dawne nazwy: Ardisia crenulata, Osmuglina

Ardizję uprawiano głównie dla pięknych, czerwonych owoców, wyglądających jak korale. Osobliwością tej rośliny jest kiełkowanie nasion nawet przed opadnięciem.

Ardizja drzewiasta
------------------------------

Asparagus

Dawna nazwa: Szparag

Wypielęgnowany, rozrośnięty asparagus był chlubą pani domu. Specjalnie dla niego robiono wysokie kwietniki, aby pędy asparagusa mogły spływać w dół.

Asparagus
------------------------------

Aspidistra

Dawne nazwy: Przestrojna

To roślina pancerna, znosząca prawie wszystko. Na przełomie XIX i XX wieku uprawiano różne odmiany, w tym o pstrych liściach.

Aspidistra
-----------------------------

Begonia

Dawna nazwa: Ukośnica

W mieszkaniach uprawiano mnóstwo gatunków i odmian begonii: ozdobnych z liści lub kwiatów. Marzeniem pań domu było mieć na parapecie Tryumf Lotaryngii albo Harbiego Zepperlin.

Begonia
----------------------------

Cantedeskia etiopska

Dawne nazwy: Bielikrasa, Calla

To wymagająca roślina doniczkowa. Sztuką jest wyhodować na parapecie cantedeskię z 4-5 kwiatami. Dawniej wielu to się udawało.

Cantedeskia etiopska
----------------------------

Cissus australijski

Dawne nazwy: Cissus antarcticus, Winobluszcz

Dziś pod nazwą winobluszcz jest znane dzikie wino, czyli pnącze ogrodowe. Cissusy wciąż są uprawiane w mieszkaniach.


Cissus australijski
---------------------------

Cyklamen

Dawne nazwy: Cyclamen persicum, Fiołek alpejski, Gduła

Bardzo lubiany kwiat na parapetach przed wiekiem. Odwieczny pozostał problem – co zrobić, aby cyklamen zakwitł ponownie w domu.

Cyklamen
---------------------------

Cytrusy

Kiedyś cytrusy były znacznie popularniejsze na parapetach niż obecnie. W doniczkach uprawiano cytryny oraz pomarańcze.

Cytryna
---------------------------

Difenachia

Dawne nazwy: Dieffenbachia, Diffenbachia

Do dziś difenbachie są bardzo popularne w mieszkaniach. Już 100 lat temu uprawiono je w przeróżnych gatunkach i odmianach.

Difenbachia
---------------------------

Dracena

Dawne nazwy: Dracaenae, Smokowiec

Na parapetach uprawiano przeróżne gatunki dracen, a raczej smokowców, bo tak je wtedy nazywano. Najpopularniejsza była dracena wonna.

Dracena
---------------------------

Fikus

Dawna nazwa: Figa

Przed 100 lat w mieszkaniach były uprawiany różne fikusy. Najbardziej modny był fikus sprężysty, o bardzo dużych liściach.

Fikus sprężysty
---------------------------

Filodendron

Dawna nazwa: Philodendron

Filodendron „jest miłym bardzo towarzyszem, który w radości, czy w smutku zachowuje wygląd jednak”. Lubiany jest również obecnie.

Filodendron
---------------------------

Hoja

Dawne nazwy: Asclepias, Hoya

W mieszkaniach uprawiano różne gatunki hoi. Problemy z hojami były takie same jak dziś – nie zawsze chcą kwitnąć.

Więcej o kwitnieniu hoi CZYTAJ TUTAJ

Hoja
---------------------------

Kaktusy

Dawniej na parapetach uprawiano mnóstwo kaktusów z różnych zakątków świata, m.in. mamilaria. Marzeniem była Królowa Nocy.  By kaktusów nie jadło robactwo, smarowano je gumą arabską przy pomocy pędzelka.

Kaktus mamilaria
---------------------------

Kaladium

Dawne nazwy: Caladium, Popłun

Wspaniałe, kolorowe liście kaladium były ozdobą parapetów. Na pewno wzbudzały zachwyt sąsiadów, bo to roślina niełatwa w uprawie na parapecie.

Kaladium
--------------------------

Kamelia

Dawna nazwa: Camellia

Przed 100 laty kwiaty kamelii panowie nosili w butonierkach, a panie – we włosach i kapeluszach. Gdy kamelia rosła w mieszkaniu, świeże kwiaty były pod ręką.

O uprawie kamelii CZYTAJ TUTAJ

Kamelia
------------------------

Kawa

Dawne nazwy: Coffea, Drzewo kawowe

W salonach z przełomu XIX i XX wieku za wielką ozdobę uważano kawę. Uprawiano ją także dla jadalnych ziaren. Po uprażeniu na patelni, z własnoręcznie wyhodowanej kawy parzono napoje.

Więcej o uprawie kawy CZYTAJ TUTAJ

Kawa
------------------------

Koleus

Dawne nazwy: Coleus, Pochwiatka

Koleusy modnie było sadzić w doniczce po trzy sztuki w tzw. trójkąt. Od ponad 100 lat zachwycają niesamowitymi połączeniami kolorów na liściach.

Koleus
------------------------

Palmy

Moda na palmy przyszła do Polski z Wielkiej Brytanii. Własnoręcznie wyhodowana palma z nasiona (gatunek dowolny) była marzeniem każdej pani domu. Uprawiano m.in. palmy daktylowe i rapisy.

Palma rapis
------------------------

Paprocie

Przed 100 laty mieszkania rzadko były tak mocno ogrzewane jak dziś. Dlatego paprocie rosły w nich z reguły bardzo dobrze. Uprawiano wiele gatunków, w tym nefrolepisy.

Paproć nefrolepis
------------------

Pelargonia

Dawna nazwa: Muszkatel

„Jest ona jak gdyby stworzona do suchego powietrza naszych pokojów i trzyma się w nich lepiej nawet, aniżeli w szklarni”. W mieszkaniach raczej uprawiano pelargonie angielskie, a na balkonach – pasiaste.

Pelargonia angielska
------------------

Stefanotis bukietowy

Dawne nazwy: Stephanotis floribunda

Komu udawały się hoje na parapecie, ten sadził także stafanotis. Okno oplecione kwitnącym, pachnącym stefanotisem to była wielka satysfakcja.

Stefanotis bukietowy
------------------

Storczyki

Dziś na parapetach najpopularniejsze są falenopsisy. Sto lat temu zaś najbardziej pożądany był Trzewiczek Panieński. Uprawiano też m.in. odontoglossum, dziś znane jako ossmoglossum.

Storczyk ossmoglossum
-------------------

Zielistka Sternberga

Dawne nazwy: Chlorophytum Sternbergianum, Zielibło

Zielistka była 100 lat temu bardzo popularna. Jednak z powodu łatwej uprawy – niedoceniana. Podobnie jest dziś.

Zielistka Sternberga

Jakie kwiaty balkonowe były modne 100 lat temu CZYTAJ TUTAJ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...