Translate

Sałata masłowa – jak uprawiać w donicach

W donicach sałata masłowa rośnie świetnie. Najlepiej siać ją na przełomie marca i kwietnia. Potrzebuje słońca, dobrej ziemi i systematycznego podlewania.

Sałata masłowa uprawiana w pojemniku.

Sałata masłowa jest uważana za królową sałat. Ma duże, delikatne w smaku liście. Do uprawy w donicach nadają się doskonale wszystkie odmiany.

Jest jednak trochę trudniejsza do wyhodowania niż np. sałata liściowa czy sałata rzymska. Ma bowiem większe wymagania, zwłaszcza co do podlewania i żyzności ziemi, oraz jest częściej atakowana przez szkodniki (ślimaki i drutowce).

W uprawie doniczkowej szkodniki bardzo rzadko atakują sałatę masłową. Dlatego jeśli ma się ogród blisko łąki czy lasu, gdzie pod ziemią grasują drutowce, a nad ziemią – ślimaki, ten sposób uprawy sałaty także ZDECYDOWANIE polecam.

Sałatę masłową w donicach warto uprawiać także wtedy, gdy ziemia w ogrodzie jest słaba. W pojemnikach łatwiej zapewnić sałacie żyzną ziemią.

Uprawa sałaty masłowej w donicach:


1. Słoneczny balkon lub taras

Sałata masłowa lubi słoneczne stanowiska: od południa, wschodu i zachodu.

2. Bardzo duża donica

Teoretycznie sałatę masłową można siać nawet w skrzynkach do pelargonii. Jednak wtedy urośnie mała. Takie małe sałatki też oczywiście nadają się do jedzenia. Jeżeli chce się wyhodować sałatę masłową dużą, o średnicy około 20 cm i więcej – trzeba ją uprawiać w dużych pojemnikach, o pojemności co najmniej 10 l.

Sałata masłowa rośnie tak szybko i bujnie, że najlepiej uprawiać ją samą w donicy.  Na przełomie maja i czerwca liście sałaty zagarniają każdy wolny skrawek powierzchni.

Donicę z posianą sałatą najlepiej ustawić pod zadaszeniem lub okapem. Doskonałe są balkony typu loggia. Dzięki temu sałaty nie niszczy deszcz czy grad.

Do uprawy salaty masłowej świetne są np. pojemniki do zaprawy. Można je tanio kupić w sklepach budowlanych. W dnach trzeba zrobić kilka dziur.

3. Ziemia

Sałata masłowa uwielbia ziemię kompostową. Rośnie wtedy w oczach. Po zbiorze sałaty, ziemi nie należy wyrzucać. Można w niej posadzić np. paprykę, ogórki, kwiaty. Sałata nie wykorzystuje wszystkich składników pokarmowych.

4. Termin siewu

Sałatę masłową można uprawiać z rozsady (siew do skrzynek od 10 marca do 10 kwietnia) albo od razu siać w donicy na balkonie czy tarasie.

Robienie rozsady sałaty masłowej nie jest łatwe. Jej listki, a zwłaszcza popularnej odmiany Królowa Majowych, są bowiem bardzo delikatne. Łatwo się rozdzierają w palcach. Poza tym trzeba je hartować (a na to potrzeba czasu) oraz przez pierwsze dni po posadzeniu są wrażliwe na przesuszenie. Gdy trafi się bardziej słoneczny dzień, po powrocie z pracy sadzonki sałaty masłowej można zastać na balkonie wyschnięte na wióry…

Dlatego sałatę masłową najwygodniej siać od razu w donicach wystawionych na zewnątrz. Takie siewki dobrze się ukorzeniają i same hartują.

Nasiona sieje się od razu na zewnątrz od 15 marca do 15 kwietnia. Przestrzeganie tego terminu jest ważne. Chodzi o to, by sałata masłowa była gotowa do zbioru na przełomie maja i czerwca. Potem dzień staje się długi, co jest sygnałem dla sałaty masłowej, że ma zakwitnąć. Staje się wtedy niesmaczna (gorzka, twarda).

Kolejny siew sałaty masłowej można wykonać, gdy dni znowu stają się krótsze: od 20 lipca do 7 sierpnia. Minusem tego terminu są upały, których sałata masłowa nie lubi.

Nasiona sałaty masłowej wschodzą po 4-7 dniach (czasem dłużej, jeśli wiosna jest chłodna). Siewki dobrze znoszą przymrozki. Jeśli zapowiadany jest większy mróz, donicę z sałatą masłową można przenieść na noc do domu albo przykryć gazetami, włókniną czy tekturowym pudełkiem.

Sałata masłowa nadaje się do jedzenia już w pierwszych dniach maja. 


5. Podlewanie

Sałata masłowa lubi umiarkowane, systematyczne podlewanie. Na brak wody jest szczególnie wrażliwa w pierwszych tygodniach od siewu oraz po przesadzeniu rozsady.

6. Nawożenie

Nie ma potrzeby. Sałata masłowa jest łakoma na azot. Jego nadmiar może niepotrzebnie kumulować w liściach w postaci szkodliwych dla zdrowia azotanów.

O prostych sposobach zabiegania gromadzenia azotanów w warzywach CZYTAJ TUTAJ

Sałata masłowa wyhodowana w donicy pod koniec maja.

Warto wiedzieć


  • Sałata masłowa pod koniec XIX wieku była uważana za delikatesową. Nazywano ją wtedy często z niemieckiego Butterkopf. Nie była aż tak popularna jak obecnie. 
  • Liście sałaty masłowej nadają się do sałatek, dekoracji dań, na kanapki.
  • Uprawiana w pojemnikach sałata masłowa osiąga duże rozmiary, ale jej główki są zwykle luźne. To wpływ temperatury. Sałaty zawiązują twarde główki, gdy mają chłodno. Polska wiosna zaś bywa bardzo różna. 


Czy czosnek może zmarznąć

Czosnek zaczyna zielenić się w ogrodzie w styczniu lub lutym. Na początku marca ma już około 10 cm wysokości. Czy czosnek może zmarznąć?

Czosnek wschodzi bardzo wcześnie. Na początku marca ma już około 10 cm wysokości. 

Najlepsza pora na sadzenie czosnku to jesień, czyli wrzesień lub październik. Taki czosnek nazywa się zimowym (bo zimuje w gruncie). Już jesienią wypuszcza mocne korzenie, a w środku kalendarzowej zimy – liście.

Zwykle pierwsze zielone listki czosnku zimowego pojawiają się w pierwszych dniach lutego. Jednak, gdy zima jest ciepła, bardzo często czosnek zieleni się już w styczniu. Wiele osób zamartwia się, że czosnek zimowy wschodzi za wcześnie i plonu nie będzie. Tymczasem to naturalne zjawisko. Ten typ tak ma. Czosnek bardzo wcześnie zaczyna wegetację.

Mrozoodporność czosnku zimowego

Czosnek zimowy, czyli posadzony przed zimą, jest całkowicie mrozoodporny. Nie trzeba go okrywać przed mrozem, np. włókniną czy liśćmi – da sobie radę. Dla liści czosnku temperatura do minus 15 stopni to żaden problem.

Gdy mróz jest większy, mogą ewentualnie podmarznąć końce młodziutkich liści (a i to nie zawsze). W uprawie amatorskiej nie ma to jednak wpływu na plon. Czosnek bardzo dobrze się regeneruje.

Nawet jeśli koniuszki liście podmarzły w styczniu czy lutym, to w kwietniu i tak czosnek rośnie jak drożdżach i ewentualnych uszkodzeniach mrozowych nie ma śladu.

Czosnek nie boi się śniegu i przymrozków.

Czosnek sadzony wiosną

A co z czosnkiem jarym, czyli sadzonym wiosną? On też nie zmarznie. Jednak w przypadku czosnku sadzonego na przedwiośniu warto zagon przykryć np. włókniną.

Okrycie nie jest potrzebne do ochrony przed mrozem lecz podniesienia temperatury gleby, by zapewnić czosnkowi lepszy start. Dzięki temu czosnek wiosenny szybciej się ukorzenia, a potem wcześniej i lepiej plonuje. Gdy tylko pojawią się pierwsze listki, okrycie z czosnku sadzonego na przedwiośniu można zdjąć.

Kiedy sadzić czosnek wiosną? Jak tylko ziemia odmarznie i można wbić szpadel. Jeszcze LEPIEJ sadzić czosnek przez zimą (wrzesień i październik). Czosnek rośnie zdrowiej i wydaje lepszy plon, jeżeli ukorzeni się przed zimą. Mrozu się nie boi.

Do zbioru czosnek nadaje się w lipcu.



Przysłowia ogrodnicze na marzec

To początek wiosny. Przysłowia ogrodnicze na marzec przypominają o siewie, np. grochu. Prognozują, jakiego urodzaju można się spodziewać.

Marzec to czas siewu wielu warzyw.

W marcu ogrody zaczynają się zielenić. Z warzyw siać można m.in. bób, groch, marchew, modrak morski, pietruszkę, szpinak. Kwitną krokusy.

Pogodę warto obserwować zwłaszcza 25 marca. To dzień, gdy można się spodziewać przylotu pierwszych bocianów. Poza tym – jeśli wierzyć przysłowiom – taka sama pogoda będzie na Wielkanoc.

Przysłowia ogrodnicze na marzec z „Kalendarza Ludowego Wiejskiego na rok 1867”:


  • Suchy marzec, mokry maj, będzie żyto jako gaj.

Oto bardzo trafne przysłowia o siewie grochu. Najlepiej siać go w marcu. Wtedy uprawa grochu się uda.

  • Kto sieje groch w marcu, będzie go gotował w garncu. A kto w maju, ten w jaju.
  • Na świętego Marka (24 marca – przyp. Niepodlewam) wychodź groch na pole z garnka.
  • Benedykt (21 marca – przyp. Niepodlewam) w pole z grochem, Wojciech (23 kwietnia) z owsem jedzie, Marek (24 marca) ze lnem, a Filip (1 maja) tatarkę wywiedzie (gatunek gryki – przyp. Niepodlewam).

Przysłowia ogrodnicze na marzec radzą, by groch siać wcześnie.

A to przysłowia o wiośnie.

  • Na świętego Kazimierza (4 marca – przyp. Niepodlewam) wyjdzie skowronek z pod perza.
  • Na świętego Grzegorza (12 marca – przyp. Niepodlewam) idzie zima do morza.
  • Święty Józef (12 marca – przyp. Niepodlewam) kiwnie brodą, idźże zimo na dół z wodą.
  • Na święty Benedykt (21 marca – przyp. NIepodlewam) kaczka jaje myk.
  • Na Zwiastowanie (25 marca – przyp. Niepodlewam) zlatują się bocianie.

Przysłowia na marzec z gazety „Przyjaciel Rodziny – Kalendarz ludowy na Rok Pański 1902”:


  • Na świętego Kazimierza (4 marca – przy. Niepodlewam) dzień się z nocą przymierza.
  • W połowie marca często już nie ma śniegu. Dawniej można było (zwykle) wyjeżdżać na drogi wozami.
  • Na święty Józefek (12 marca – przyp. Niepodlewam) wiezie się trawy wózek, ale czasami zasmuci, bo śniegiem przyrzuci.

W marcu można już robić rozsadę np. pomidorów i papryki.

Przysłowia na marzec z „Kalendarza Ludowego na Rok 1929”:


  • Święty Józef (12 marca przyp. Niepodlewam) pogodny, będzie roczek urodny.

Jak ciepło będzie na Wielkanoc? Trzeba obserwować pogodę w dniu 25 marca.

  • Jakie Zwiastowanie (25 marca – przyp. Niepodlewam), takie Zmartwychwstanie.


Które warzywa siać do gruntu w marcu CZYTAJ TUTAJ




Siew rukoli w donicy - bez łuskania nasion

Nie trzeba łuskać własnoręczne zebranych nasion rukoli. To zbyt pracochłonne. Od razu można siać z łuszczynami. Oto przykład siewu w donicy.

Rukola zawiązuje nasiona w łuszczynach, które przypominają z wyglądu strąki.

Rukola, znana też jako rokietta siewna, to świetne warzywo do sałatek. Ma charakterystyczny, pikantny smak i zapach.

Uwielbiam rukolę, więc sieję jej mnóstwo. Jednak w sezonie kupuję nasion tylko 1-2 torebki. Reszta to nasiona własne, zebrane z wyhodowanej rukoli.

Rukola zawiązuje nasion bardzo dużo. Są niewielkie, zebrane w łuszczynach przypominających kształtem strąki. Łuskanie, czy jak kto woli młócenie, nasion rukoli to żmudna praca – jak przebieranie maku.

Pędy rukoli z nasionami mają do 100 cm długości.

ZDECYDOWANIE wygodniej siać nasiona z łuszczynami. Rukola rośnie jak las.😊

Rukolę w moim ogrodzie najczęściej uprawiam w donicach. Po prostu w warzywniku brakuje mi na nią miejsca.

Jak siać niewyłuskane nasiona rukoli? To proste.


1. Zbiór nasion rukoli

Pędy rukoli z dojrzałymi łuszczynami zbieram do głębokiej miski. Odstawiam w cień, w przewiewne miejsce, by podeschły. Następnie palcami kruszę łuszczyny i odrzucam grubsze pędy.  Łuszczyn nie wybieram.

Wysuszone pędy rukoli z nasionami.

2. Doniczka z ziemią

Do doniczki wsypuję ziemię, ale nie do pełna. Chodzi o to, by zmieściły się łuszczyny z nasionami.

Doniczki nie napełnia się ziemią po brzegi.


3. Warstwa łuszczyn z nasionami

Łuszczyny rukoli układa się luźno, cienką warstwą. Nie można przesadzić z grubością warstwy, bo rukola wzejdzie za gęsto i będzie miała drobne liście. Nasion w łuszczynach jest mnóstwo.

Łuszczyny rukoli z nasionami układa się na powierzchni ziemi.


4. Przykryć ziemią

Na koniec łuszczyny lekko przykrywa się ziemią (maksymalnie 1 cm).

Łuszczyny rukoli przykrywa się cienką warstwą ziemi.


5. Podlewanie

Posianą rukolę podlewa się umiarkowanie, tak by ziemia była lekko wilgotna lecz nie mokra.

Rukola wschodzi już po 4-6 dniach (trochę dłużej, gdy jest bardzo zimno). Łuszczyny w ziemi w ogóle nie przeszkadzają siewkom.

Posianą rukolę wystarczy podlewać.

Do jedzenia rukola nadaje się po 3-6 tygodniach. Nawet kilka listków rukoli sprawia, że sałatki wspaniale pachną i smakują.

Rukola wyhodowana z nasion posianych razem z łuszczynami.


Warto wiedzieć


  • Rukolę sieje się wiosną - w marcu, kwietniu i ewentualnie pierwszych dniach maja, oraz pod koniec lata – w sierpniu i do 15 września.


Więcej o siewie rukoli z własnych nasion CZYTAJ TUTAJ

Wisząca donica planter – uprawa pomidorów

Pomidory świetnie nadają się do uprawy w donicach wiszących. Czy warto kupić gotowy planter? Oto doświadczenie z ogrodu Niepodlewam.

Wisząca donica planter do uprawy pomidorów.

Wisząca donica typu planter to prezent pod choinkę.😊 Można w niej uprawiać jednego pomidora do góry nogami. Do pierwszej uprawy wybrałam pomidora Red Pear – wysokiego (do 200 cm), koktajlowego, z czerwonymi owocami w kształcie gruszek.

Planter do pomidorów jest składany, zrobiony z tworzywa sztucznego. Był zapakowany w pudełko wielkości opiekacza do kanapek.



Do plantera była dołączona instrukcja w języku angielskim, jak go złożyć. Okazało się jednak, że nawet nie trzeba jej czytać. Rozłożenie donicy było bardzo proste.



Wisząca donica do pomidorów składa się z rękawa na ziemię, nakładki do wlewania wody i przykrywki. Całość zawiesza się na uchwycie z metalu.

Części donicy wiszącej do uprawy pomidorów

W tej części doniczka magazynuje wodę (po zawieszeniu jest na górze, czyli woda sączy się do korzeni pomidora.

W ten otwór wlewa się wodę. Haczyk okazał się niepotrzebny, bo planter łatwiej i bez wiercenia zawiesić na sznurze.

Wszystko wydawało się proste do chwili sadzenia pomidora. Donica - po napełnieniu kompostem - stała się bardzo ciężka i bardzo trudno było posadzić pomidora do góry nogami.

Otwór nie dość, że jest skierowany w dół, to jeszcze jest wąski i ma ząbki. Na pewno do sadzenia w takim wiszącym planterze nie nadają pomidory z bryłą ziemi. To musi być pomidor z gołym korzeniem i z małej rozsady.

W tym małym, ząbkowanym otworze po prawej stronie (zielonym) trzeba posadzić pomidora. Trudna sztuka😕

Pierwszy posadzony pomidor padł – był duży i miał trudności z wypuszczaniem korzeni do góry. Nie pomogło cieniowanie (donica była od razu zawieszona).

Dlatego kolejny posadzony pomidorek był mały, ale z tej samej odmiany Red Pear. Donicy ze świeżo posadzonym pomidorem nie wieszałam od razu lecz trzymałam w  pozycji pionowej, w półcieniu na tarasie.

Chodziło o to, aby pomidor rósł przez pierwsze dni normalnie do góry. Dzięki temu bardzo dobrze się ukorzenił po około 10 dniach. Dopiero wtedy wisząca donica planter została zawieszona nad zadaszonym wejściem do domu.

Do sadzenia nadaje się tylko mała rozsada pomidora. 

Dalsza uprawa była rzeczywiście bardzo prosta. Wystarczyło podlewać i nawozić.

Pomidor w wiszącej donicy był zasilany naturalnym nawozem płynnym do warzyw i  owoców. Nie ma nieprzyjemnego zapachu.

Na reklamach wiszących donic  pomidory rosną w dół – co jest niemożliwe. To fotograficzne czary-mary. 

Pędy pomidorów – uprawianych do góry nogami - zawsze odginają się i rosną w kierunku nieba. Aby się nie łamały pod ciężarem liści i owoców, trzeba je przywiązywać do wiszącej donicy.

Pędy pomidora podwiązane sznurkami, by mogły rosnąć do góry i się nie łamały.

Pomidor w moim wiszącym planterze rósł zdrowo. Owocował od lipca aż do końca września. Odmiana Red Pear dojrzewa bowiem stopniowo. W sumie owoców było około 3-4 kilogramów.

Pomidor Red Pear ma owoce w kształcie małych gruszek.

Resztki pomidora zostały przeznaczone na kompost. Łodyga była tak gruba i mocna, że trzeba ją było ciąć sekatorem.

Czy wisząca donica do pomidorów była trafionym gwiazdkowym prezentem? Mimo trudności z sadzeniem pomidorów, zdecydowanie TAK.😎


Mizuna – jak uprawiać w donicach

To warzywo idealne do uprawy w donicy na balkonie. Mizuna rośnie szybko i zdrowo. Nadaje się do uprawy wiosennej oraz jesiennej.

Mizuna świetnie nadaje się do uprawy w donicy.

Mizuna ma jadalne liście. Można ich używać do sałatek i dań na ciepło. W smaku przypominają kapustę pekińską (mizuna jest z nią spokrewniona).

Mizuna jest tak łatwa w uprawie, że poradzą z tym sobie nawet dzieci. Trzeba tylko przestrzegać terminów siewu i podlewać.

W donicach mizuna rośnie bardzo dobrze. Jeśli macie ogród, możecie ją siać również w warzywniku.

Uprawa mizuny w donicach:

1. Słońce lub półcień

Mizuna najbardziej okazała rośnie w nasłonecznionych miejscach. Jednak toleruje też półcień. Do jej uprawy nie nadają się tylko balkony i tarasy od strony północnej.

Uprawy mizuny można nawet spróbować na parapecie w mieszkaniu. Problemem może być ogrzewanie. Mizuna to warzywo lubiące chłód.

Jadalne są liście mizuny.

2. Jak duża donica

Mizuna korzeni się płytko i teoretycznie nie potrzebuje dużej donicy. Jednak jednocześnie lubi lekko wilgotną ziemię, a ta w małej doniczce szybko wysycha. Dlatego korzystnie jest uprawiać mizunę w głębszych doniczkach, np. zrobionych z plastykowych wiaderek czy koszy na śmieci.

Jak zrobić donicę z kosza na śmieci CZYTAJ TUTAJ

3. Ziemia

Mizuna zadowoli się nawet przeciętną ziemią. Jednak najlepsze są kompost albo dobra ziemia ze sklepu ogrodniczego.

4. Termin siewu

Mizunę można siać w doniczkach wiosną lub późnym latem (na zbiór jesienią). Nie trzeba przygotowywać rozsady. Sieje się i rośnie.

TRZEBA jednak przestrzegać terminu siewu. To:

  • Marzec
  • Kwiecień
  • Maj – tylko pierwsze dni
  • Sierpień
  • Wrzesień – jedynie do połowy tego miesiąca

Wiosną mizunę sieje się wcześnie, ponieważ zakwita, gdy dni stają się coraz dłuższe. Przestaje być wtedy smaczna.

Późnym latem zaś z dnia na dzień jest coraz chłodniej. Mizuna dobrze znosi przymrozki, ale wtedy słabo rośnie.

Nasiona mizuny wysiewa na głębokość 1 cm. Są drobne, a trzeba się starać nie siać za gęsto. Można nasiona wymieszać z ziemię i dopiero wtedy siać. Nie trzeba będzie przerywać siewek.

Doniczki ustawia się od razu ba balkonie i tarasie – nawet jeśli – np. w marcu - są jeszcze śnieg i przymrozki. Nasiona kiełkują już od 2 stopni Celsjusza (ziemi). Mizuna świetnie znosi mróz do minus 10 stopni Celsjusza.

Kwitnąca mizuna staje się niesmaczna. Dlatego wiosną trzeba ją siać wcześnie.


5. Podlewanie

Mizuna lubi umiarkowane, systematyczne podlewanie. Toleruje tylko lekkie przesuszenie.

6. Nawożenie

Nie ma potrzeby.

Warto wiedzieć


  • Mizuna to rodzaj japońskiej kapusty. W Japonii jest uprawiana od wieków. 
  • Do uprawy w donicy na balkonie czy tarasie świetnie nadaje się też komatsuna. Tak jak mizuna to rodzaj kapusty japońskiej, uprawianej od stuleci w Japonii.


O innych warzywach na balkon CZYTAJ TUTAJ

Przysłowia ogrodnicze na luty

Jeśli wierzyć przysłowiom, lepiej dla ogrodników, gdy pierwsza połowa lutego jest mroźna. Odwilże w drugiej połowie to znak wczesnej wiosny. 

W lutym kwitną oczary.

Luty w polskim klimacie bywa bardzo mroźny, ale odwilże też są normalnym zjawiskiem. W ogrodach zaczynają kwitnąć pierwsze rośliny: leszczyny, oczary, przebiśniegi. Ptaki zaczynają się interesować budkami lęgowymi.😎

Pogodę szczególnie uważnie warto obserwować 2 lutego. Jeśli tego dnia nie ma słońca i odwilży, to znak, że można się spodziewać urodzaju.

Oto przysłowia ogrodnicze na luty z „Kalendarza Ludowego Wiejskiego na rok 1867”:


  • Gospodarz woli wilka widzieć w oborze, niż słońce na gromnicę (2 lutego – przyp. Niepodlewam)
  • Gdy na gromnicę (2 lutego – przyp. Niepodlewam) z dachów cieknie, zima się jeszcze przewlecze.

Do dziś górale obserwują, jak zachowują się niedźwiedzie w pierwszych dniach lutego. Jeżeli wychodzą z zimowych legowisk, zima szybko się skończy.

  • Na gromniczną Maryję (2 lutego – przyp. Niepodlewam) niedźwiedź budę rozwali lub poprawi ją.
  • Po świętym Walentym (14 lutego) nie łowiono już ryb spod lodu ani nie wjeżdżano na niego saniami. Lód stawał się bowiem za cienki.
  • Na święty Walek (14 lutego – przyp. Niepodlewam) nie ma pod lodem balek.
  • Od świętego Macieja (24 lutego) można się spodziewać większych odwilży.
  • Święty Maciej (24 lutego – przyp. Niepodlewam) lód z rzek i stawów porusza i traci.
  • Gdy święty Maciej (24 lutego – przyp. Niepodlewam) lodu nie stopi, będą długo chuchali w zimne ręce chłopi.

Przysłowia o butach są popularne do dziś.

  • Kiedy luty, obuj buty.
  • Spyta luty, masz-li buty?


Ogród w lutym - pod wpływem mrozu iglaki zmieniają często kolor, np. brunatnieją. Wiosną kolor znowu się zmienia

Przysłowia na luty z gazety „Przyjaciel Rodziny – Kalendarz ludowy na Rok Pański 1902”:


  • Około świętej Doroty (6 lutego – przyp. Niepodlewam) naprawiaj człecze płoty.
  • Gdy na Walka (14 lutego – przyp. Niepodlewam) są deszcze, będzie ostry mróz jeszcze.
  • Na święty Maciej (24 lutego – przyp. Niepodlewam) lody wróżą długie chłody, a gdy płynie strugą to i zimy już niedługo.


Przysłowia na luty z „Kalendarza Ludowego na Rok 1929”:


  • Gdy mróz w lutym ostro trzyma – wtedy jest niedługa zima.
  • Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa.


Już w lutym zaczynają plonować w ogrodzie pierwsze warzywa, np. roszponka.😍

Roszponka w lutym.






Miechunka peruwiańska – jak uprawiać w donicach

Doskonale rośnie w donicy na balkonie. Miechunka peruwiańska, znana też jako rodzynek brazylijski, to jednocześnie warzywo i roślina ozdobna. Kwiaty ładnie pachną.

Owoce miechunki peruwiańskie bywają też nazywane rodzynkami brazylijskimi. Można je mieć na balkonie.


Miechunka peruwiańska ma żółte owoce ukryte w osłonkach jak z pergaminu. Z jednej rośliny zbiera się nawet około 100 sztuk.

Owoce miechunki peruwiańskiej mają wielkość wiśni. Używa się ich do sałatek, dekoracji dań, potraw duszonych. Nadają się też suszenia – przypominają w smaku rodzynki (stąd popularna nazwa rodzynek brazylijski).

Kwiaty nie są zbyt dekoracyjne. Przypominają kwiatki ziemniaka. Przyjemnie pachną. Zapach jest delikatny lecz wyczuwalny na balkonie lub tarasie.

Ogólnie miechunka peruwiańska nie jest trudna w uprawie. Trzeba tylko odpowiednio wcześnie ją posiać i zapewnić dużo słońca.

Kwiaty miechunki peruwiańskiej ładnie pachną lecz delikatnie.

Uprawa miechunki peruwiańskiej w donicach:

1. Słoneczny balkon lub taras

Miechunka peruwiańska uwielbia słoneczne stanowiska. W półcieniu rośnie dobrze lecz słabo kwitnie i owocuje. Dlatego najlepsze dla miechunki peruwiańskiej są balkony bardzo słoneczne.

2. Jak duża donica

Miechunki peruwiańskie osiągają 70-200 cm wysokości. Mniejsze dobrze rosną w doniczkach o pojemności 5 litrów, ale większe potrzebują donic co najmniej 10-litrowych.

Problem w tym, że gdy sieje się miechunki peruwiańskie, zwykle nie wiadomo, jak duże urosną. Kupowane nasiona są bezodmianowe. Nie wiadomo, jak duże rośliny z nich wyrosną.😕 Najczęściej to około 100 cm wysokości.

Miechunka peruwiańska lubi słoneczne balkony i tarasy.

3. Ziemia

Miechunka peruwiańska lubi żyzną ziemię. Najlepszy jest kompost albo dobra ziemia ze sklepu ogrodniczego.

4. Termin siewu

Miechunkę peruwiańską uprawia się z rozsady. Nasiona sieje się około 15 marca.

Tego terminu trzeba przestrzegać. Zbyt późno siane miechunki też ładnie rosną, ale mają zbyt mało czasu, by zakwitnąć i wydać dużo owoców. Po prostu polskie lato jest dla nich za krótkie. Miechunkę peruwiańską trzeba uprawiać z rozsady.

Nasiona wysiewa się do skrzynki (na głębokość 0,5-1 cm). Gdy miechunki mają po jednym liściu właściwym, trzeba je przepikować do osobnych doniczek.

W uprawie doniczkowej miechunki peruwiańskie wygodniej od razu siać po 1-2 nasionka do osobnych, małych doniczek. Wtedy niepotrzebne jest pikowanie (czyli mniej pracy). Jeśli w doniczce wyrośnie więcej niż jedna roślinka, słabsze się wyrywa albo przesadza do innych doniczek.

Gdy wiosenne dni są ciepłe, miechunki wystawia się na balkon, by mogły się hartować.

Do dużych doniczek miechunkę przesadza się między 20 maja a 10 czerwca. Wtedy wystawia się ją też na balkon. Gdy spodziewane są przymrozki, miechunki wstawia się do mieszkania. Mróz dla młodych miechunek jest zabójczy.

5. Podlewanie

Miechunka peruwiańska lubi obfite, systematyczne podlewanie. Toleruje tylko lekkie przesuszenie.

Żółknąca osłonka to znak, że w środku jest dojrzały owoc. Można ją rozerwać palcami i sprawdzić.

6. Nawożenie

Miechunki peruwiańskie bardzo lubią nawożenie, najlepiej raz w tygodniu.  W uprawie doniczkowej polecam nawozy naturalne, które nie mają uciążliwego zapachu - na bazie odchodów dżdżownic czy z pokrzywą.

O nawozach naturalnych bez zapachu CZYTAJ TUTAJ

Warto wiedzieć


  • Miechunka peruwiańska jest byliną. Teoretycznie można ją przechować przez zimę w mieszkaniu. W praktyce to dość kłopotliwe, bo jest dość duża. Poza tym zimą preferuje chłodniejsze pomieszczenia. Wygodniej jest siać miechunki co roku w marcu i uprawiać jak ośliny jednoroczne.


O innych warzywach na balkon CZYTAJ TUTAJ


Doniczka z wiaderka – jak wytopić dziury

Z plastikowego wiaderka można zrobić duże doniczki. Są w sam raz do uprawy papryki i innych warzyw na balkonie. Trzeba tylko zrobić kilka dziur w dnie. Można je wytopić śrubokrętem.

W wiaderkach przerobionych na donice doskonale rosną różne warzywa, np. papryka.

Doniczki z wiaderek są idealne do uprawy warzyw na balkonie lub tarasie. Są duże, głębokie i w dodatku mają rączki, co ułatwia ich przenoszenie. Bardzo dobrze w donicach z wiader rosną np. koper ogrodowy, ogórek, papryka, papryka chili, pomidor, por, sałata rzymska, szpinak.

Zaletą doniczek z wiaderek jest także ich cena. Wiaderka są bowiem zwykle kilka razy tańsze niż doniczki. Trzeba tylko zrobić otwory w dnach. Są potrzebne, by nadmiar wody mógł z wiaderka wypływać na podstawkę.

Dziury w dnie wiaderka można łatwo wytopić, czyli bez wiercenia. Nie każdy ma wiertarkę w domu.
Wytapianie otworów w dnie wiaderka – krok po kroku

1. Rozgrzać metalowy pręt

Moim zdaniem najwygodniejszy do wytapiania dziur w plastiku jest duży śrubokręt (najlepiej stary, już nie używany do innych celów). Ma bowiem uchwyt, który nie się nie nagrzewa (mniejsze ryzyko poparzenia). Wygodnie trzyma się go też w damskiej dłoni.

Stalową część śrubokręta rozgrzewa się nad ogniem, np. kuchenki gazowej, ale też ogniska czy kominka. Czas nagrzewania – 2-3 minuty do zrobienia każdego otworu.


2. Wytapianie otworów

Rozgrzany śrubokręt przyłożyć do dna wiaderka i lekko nacisnąć. Plastik – po przyłożeniu gorącego metalu - topi się jak masło.



Aby wytopić kolejny otwór, trzeba znowu rozgrzać śrubokręt nad ogniem.




W dnie wiaderka trzeba zrobić 3-5 dziur. Czasem – gdy przyciśnie się gorący śrubokręt za mocno -  plastik trochę pęka. Wytopione otwory są nieregularne. Nie trzeba się tym przejmować.😏


Przysłowia ogrodnicze na styczeń

Styczeń w polskim klimacie bywa bardzo mroźny. Zdarzają się też odwilże i wiosenna temperatura. Czy lepszy mróz, czy odwilż – o tym mówią przysłowia ogrodnicze.


Ogród Niepodlewam w styczniu.


W styczniu odczuwalne są coraz dłuższe dni. Jest też więcej słońca. Czasami trzymają siarczyste mrozy i ogród pokrywają zaspy śniegu. Bywa też, że jest tak ciepło, iż można zaczynać wiosenne porządki ogrodowe.

Jeśli wierzyć przysłowiom, lepsze dla ogrodników są styczniowe mrozy niż odwilż. Szczególnie warto obserwować pogodę w Nowy Rok. Gdy pogoda jest mroźna, jasna, aż skrzy, można się spodziewać dobrych plonów.

Oto przysłowia ogrodnicze na styczeń z „Kalendarza Ludowego Wiejskiego na rok 1867”:


  • Na Nowy Rok, przybyło dnia na zajęczy skok.
  • Nowy Rok pogodny, zbiór będzie dorodny. 
  • Na Nowy Rok, jeśli jasno, i w gumnach też będzie ciasno.
  • Gdy Nowy Rok mglisty, jeść ci zboże będą glisty.


W styczniu dni są coraz dłuższe. 


A to przysłowia z gazety „Przyjaciel Rodziny – Kalendarz ludowy na Rok Pański 1902”:


  • Na świętego Karola (28 stycznia – przyp. Niepodlewam) wyjrzy zpod śniegu rola.
  • Gdy na Nowy Rok pogoda, będzie w polu uroda.


Takie przysłowia na styczeń wydrukował „Kalendarz Ludowy na Rok 1929”:


  • Królowie pod szopę (6 stycznia – przyp. blog Niepodlewam) – dnia przybywa na kurzą stopę.
  • Agnieszka łaskawa (11 stycznia – przyp. blog Niepodlewam) puszcza skowronka z rękawa.
  • Gdy Wincenty (22 stycznia – przy. Niepodlewam) na pogodę – więcej wina niźli wody.
  • Jeśli w styczniu deszcze leją – nie ciesz się wielką nadzieją.
  • Kiedy styczeń najostrzejszy – tedy rok najpłodniejszy.
  • Ostre mrozy psują ryby – bo zdychają bez ochyby.


Styczeń to dobry czas wyczyszczenie budek lęgowych. Już niedługo wprowadzą się do nich ptaki.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...