Translate

Donice na balkonie - jak chronić przed kotami

Ziemia ze świeżo posianymi nasionami czy posadzonymi kwiatkami zachęca koty, by w donicy zrobić sobie kuwetę. Przy okazji kot wykopuje i niszczy rośliny. Nasiona bywają nie do odzyskania. Mój sposób ochrony - bardzo prosty i skuteczny - to włóknina.

Niestety, świeża, czysta ziemia to dla kota zachęta, by się w niej załatwić. Nieważne, czy to będzie świeżo skopana grządka, czy wysiane nasiona w donicy na balkonie lub tarasie. Gdy ziemia przestaje być "świeża", koty tracą nią zainteresowanie.

Mój kot (ogólnie bardzo dobrze wychowany) uwielbia mi towarzyszyć przy sadzeniu - chodzi za mną krok w krok. Udało się go nauczyć, że z warzywniaka nie robi się ubikacji. Z donicami na tarasie - nie. Dosłownie czatuje na moment, gdy na chwilę zostawię donice, by zrobić z niej kuwetę. Nie ma znaczenia, czy są w niej silnie pachnące sadzonki iglaków, pelargonii czy tylko nasiona.

Mój kot w leśnej części ogrodu.

Sposób ochrony jest bardzo prosty. Z włókniny - kupionej w sklepie ogrodniczym - odcinam małe kawałki i zawiązuję na donicy.

Włóknina w roli ochrony świeżo posianych ziół przed kotami.



Donicami zabezpieczonymi włókniną koty w ogóle się nie interesują. Gdy ziemia przestaje pachnieć "świeżością", zabezpieczenie można zdjąć. Czyli gdy zioła, rozsada albo kwiaty trochę podrosną.
Zamiast włókniny można też użyć np. starej firanki.

Dodatkową zaletą zabezpieczenia donic włókniną jest lepsze przyjmowanie się sadzonek i kiełkowanie nasion. Tak zabezpieczona ziemia dobrze trzyma wilgoć i temperaturę, a jednocześnie umożliwia wymianę powietrza (nie ma pleśni, gnicia itp.).
Do podlewania roślin włókniny nie trzeba zdejmować. Wodę leje się na nią.

Wcześniej próbowałam innych sposobów, ale nie zawsze tak skutecznych jak włóknina:

*Odstraszacze zapachowe - nawet dość skuteczne, ale na tarasie, gdzie siedzi się przy kawie, zapach niezbyt był przyjemny.

*Ustawianie doniczek wysoko - był skuteczny w przypadku mojego poprzedniego kota, którego (w wieku 3 lat, a żył trzynaście) udało się wytresować, że nie wolno mu wskakiwać na parapety i półki z donicami. Obecny kot jednak w ogóle się tym nie przejmuje.

*Kosmetyki zapachowe, np. perfumy - poprzedni kot ich nie lubił. Obecny... uwielbia. Nawet się specjalnie ociera, by mieć pachnące futerko.







4 komentarze :

  1. Akurat z donicami to nie mam problemu, ale mój kot zaczął chodzić po warzywniku. Jak tylko to widzę to przeganiam. Boję się, że jednak, że przez moją nieuwagę załatwi potrzebę właśnie w tym miejscu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Może wypróbuj ściółkowanie słomą...

    Co kot, to inne upodobania:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A co zrobić z ziemią w skażonym już przez koty warzywniaku? Wymienić? Odkazić jakoś i potem przykrywać? Założyłam warzywniak w zeszłym roku i nie pomyślałam że będzie taki atrakcyjny kuwetowo.... A siać z tego co czytam muszę natychmiast-świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam sposobu na odkażenie ziemi, gdy załatwiały się w niej koty, niestety. Jeśli koty były nieodrobaczane, to tylko można sobie wyobrazić, co tam może być.

    A może siać i sadzić ewentualnie to, co nie dotyka ziemi przed zjedzeniem? Np. bób, groch, słonecznik, fasola tyczna, krzewy owocowe... I ściółkować słomą. Wtedy koty nie robią sobie z warzywniaka kuwety.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...