Translate

Zasolona ziemia – jak ratować pomidory

Nawet niewielka ilość soli kuchennej niszczy rosnące pomidory. Przyczyny zasolonej ziemi mogą być różne. To przykład z solonymi łupinami słonecznika. I sposób ratowania pomidorów.

Sól do ziemi w ogrodzie dostaje się z posypywanych nią chodników i ulic. Jest też w kompoście, jeśli wrzuca się do niego solone resztki kuchenne, np. solone ziemniaki.

Do moich pomidorów, rosnących w donicach, sól trafiła z łupinami słonecznika. Wystarczyła zaledwie jedna, mała paczka solonego słonecznika (a właściwie jego łupin), by prawie padły dwa piękne pomidory.

Ziemię w donicy z pomidorem zasoliły łupiny słonecznika. Były rozsypane jako ściółka chroniąca przed nadmiernym wysychaniem i nagrzewaniem się ziemi. 

Łupiny z łuskanego słonecznika zbieram i używam od lat do ściółkowania warzyw uprawianych w donicach, głównie pomidorów i papryki. W moim domu soli prawie się nie używa. Nie kupuje się też solonego słonecznika.

Zdarzyło się jednak raz, że ktoś pomyłkowo kupił małą paczkę solonego słonecznika, zjadł i – jak zwykle – oddał mi łupiny do ściółkowania warzyw. Nieświadoma, że są słone, łupinami wyściółkowałam dwa pomidory tej samej odmiany Pokusa (wysokie koktajlowe).

Pomidory od początku rosły niby dobrze, nawet kwitły i zawiązywały owoce, ale miały chorowity wygląd. Pomidory odmiany Pokusa znam bardzo dobrze – rosną jak las. Mimo nawożenia (pokrzywą), ich liście były mniejsze, z żółtymi rozmytymi plamami, wybujałe. Owocowanie zapowiadało się marnie.

Tak wyglądały pomidory rosnące w ziemi z solą kuchenną.

Liście zasolonego pomidora wyglądały na zdrowe lecz niedożywione.

Starsze liście zasolonych pomidorów miały żółte, rozmyte plamy.

Kwiatów i owoców na zasolonych pomidorach było mniej niż normalnie.

Początkowo podejrzewałam, że to wina ziemi kompostowej. Sądziłam, że była za kwaśna z powodu wrzucenia do kompostownika zbyt dużej ilości igliwia sosny.

Dopiero po 7 tygodniach od posadzenia pomidorów zorientowałam się, że to może być wina słonej ściółki ze słonecznika. Zrobiłam śledztwo w rodzinie i faktycznie raz jeden była kupiona mała paczka solonego słonecznika do łuskania.

Opracowałam plan odsalania pomidorów, by je uratować. Zakończony sukcesem.😊


1. Usunęłam słoną ściółkę ze słonecznika oraz górną część ziemi (około 2-3 cm).



2. Obficie podlałam pomidory, żeby wypłukać z ziemi jak najwięcej soli kuchennej.



3. Na wierzch nasypałam świeżej ziemi kompostowej.

4. Po 3 dniach zaczęłam zasolone pomidory nawozić tak samo jak inne (pokrzywą).

Regeneracja pomidorów przebiegała błyskawicznie. Po 2 tygodniach od usunięcia soli pomidory zaczęły wypuszczać młode, zdrowo wyglądające liście. Po miesiącu trudno było poznać niszczycielską działalność soli.

Zasolone pomidory 2 tygodnie po kuracji.

Te same pomidory miesiąc później.

Plon uratowałam całkiem spory. Nie był jednak aż tak duży, jak z pomidorów rosnących bez przygody z solą. Pomidory później zaczęły owocowanie. Smak owoców z zasolonych krzaków był dobry.

Owoców było mniej niż normalnie, ale i tak dużo,

Pomidorki zebrane z zasolonych krzaków.

Nie mam pojęcia, ile soli kuchennej może być w małej paczce z nasionami słonecznika do łuskania. Łyżeczka? Wniosek jest jeden: trzeba uważać na solone resztki kuchenne. Nie nadają się ani na ściółkę, jak słone łupiny słonecznika, ani na kompost, jak słone sałatki czy gotowane ziemniaki.






6 komentarzy :

  1. Nie sądziłam, że pomidory (a może i inne warzywa) są aż tak wrażliwe na sól! Zdarza mi się wrzucić do kompostu jakieś gotowane resztki ziemniaków albo ryżu... Jednak kompost to nie śmietnik i trzeba dobrze wiedzieć, co tam można wrzucić! Będę teraz na to uważać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wcześniej wydawało, że tak małe ilości soli to nic takiego... Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)

      Usuń
  2. Ale pięknie Ci te pomidorki obrodziły!!! Ja kiedyś też zasoliłam kilka roślin ozdobnych w ogrodzie nawozem uniwersalnym. Po prostu, zapomniałam co już nawoziłam, a czego nie. I niektóre rośliny podsypałam nawozem dwukrotnie, i to dość obficie. Efekt był na początku przerażający. Przenawożone floksy, zawilce japońskie i miodunki prawie całkowicie straciły liście. Myślałam, że już po nich. Zastosowałam metodę "wypłukiwania". Przenawożone rośliny przez kilka dni bardzo obficie podlewałam, żeby wypłukać nadmiar nawozu. U mnie ziemia jest dość sucha i piaszczysta, więc poskutkowało. Rośliny przeżyły, ale długo się regenerowały i słabiej kwitły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo !!! Na szczęście udało się uratować rośliny i owoce !!! Nie wiedziałam, że sól może być tak szkodliwa. Zastanawiam się, czy ocet lub jego niewielkie ilości, które dostałyby się do kompostu- też mogą być szkodliwe dla roślin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W USA popularny sposób niszczenia chwastów to opryskiwanie octem z płynem do mycia naczynia (plus woda). Nie próbowałam:) Ale skoro działa na chwasty, to i na inne rośliny pewnie też...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...