Translate

Jak zrobić pułapkę na ślimaki nagie

Na ślimaki nie ma jednego, 100-procentowego sposobu. Jednym z bardziej skutecznych jest pułapka. Można ją kupić albo zrobić. Oto pomysł na pułapkę na ślimaki nagie.

Gotowa pułapka, którą można kupić w sklepie ogrodniczym, to najczęściej pojemnik z daszkiem. Wkopuje się ją tak, by górna krawędź pojemnika była mniej więcej na poziomie gruntu. Do pułapki wlewa się piwo i dodaje kilka kropel wabika (jest w zestawie). Ślimaki wpadają do piwa i giną (zwykle).

Pułapkę na ślimaki można też zrobić. Pewnie macie własne patenty.😊 W moim ogrodzie ślimaki łapię do pułapek zrobionych z puszek, np. po czekoladkach, oraz plastikowych pokrywek. Nie trzeba ich wkopywać w ziemię. Oczywiście nie jest to sposób eliminujący ślimaki w 100 procentach. Jednak bardzo skuteczny, zwłaszcza na małe ślimaki nagie.

Jak zrobić pułapkę na ślimaki bezskorupowe?

Do zrobienia pułapki potrzebne są:

  • Duże plastikowe pokrywki, np. od kilkulitrowych opakowań ogórków kiszonych. Bardzo dobre są też puszki z wieczkami, np. po czekoladkach. Ja używam też puszki po obroży na kleszcze dla kotów;
  • Smakołyk, za którym przepadają ślimaki, np. liść sałaty albo fusy po herbatkach ziołowych lub zielonej herbacie. Ja najczęściej używam fusów z pokrzywy (bardzo często piję z niej herbatkę);
  • Preparat ślimakobójczy (ewentualnie), np. z fosforanem żelaza (naturalnie występuje w minerale wiwiancie; uszkadza wątrobotrzustki ślimaków, co sprawia, że przestają żerować i giną)

Na ustawienie pułapki najlepsze są miejsca łatwo dostępne. Trzeba je bowiem przeglądać codziennie, a jeśli nie używa się preparatów ślimakobójczych -  kilka razy dziennie (żeby najedzone ślimaki nie uciekły).

Krok 1

Jeśli jest sucho, powierzchnię ziemi, gdzie ma być pułapka, trzeba lekko podlać.

Krok 2

Wyłożyć przynętę na ślimaki, np. fusy z pokrzywy albo liść sałaty. Na wierzch nasypać ewentualnie kilka granulek preparatu ślimakobójczego.

Krok 3

Przykryć przynętę puszką albo pokrywką. Można też pokrywkę oprzeć na puszce.😎

Puszkę po prostu stawia się na ziemi na przynęcie. Można o nią oprzeć pokrywkę, np. od pojemnika po ogórkach kiszonych. Ślimaki chętnie też wchodzą pod samą puszkę (dobrze trzyma wilgoć).


Krok 4

Codziennie zaglądać do pułapki i ręcznie usuwać ślimaki. Jeśli nie używa się środka ślimakobójczego, trzeba to robić nawet kilka razy dziennie – od fusów czy liścia sałaty ślimaki oczywiście nie giną.

Do takiej pułapki łapie się najwięcej ślimaków bezskorupowych. Zdarzają się też drobne skorupowe.


          Strzałkami zaznaczyłam ślimaki nagie, które przypełzły do pułapki. Tutaj jest ich 8 sztuk. 

    Ślimaki przyczepiają się też pod pokrywką oraz dnem puszki. Ślimaki są zaznaczone strzałkami.


Warto wiedzieć

  • Jeżeli nie ma deszczu, od czasu do czasu trzeba podlać ziemię oraz przynętę pod pułapką. Do suchej ślimaki nie przypełzną.

                                 To pułapka inna, zrobiona z metalowej puszki po czekoladkach.

             Złapane ślimaki są zaznaczone strzałkami. Więcej jest zawsze w przynęcie pod puszką.


 Sklep Niepodlewam poleca: naturalny środek na ślimaki Ferramol

Dawne nazwy kwiatów balkonowych - ciekawostki

Czy znacie takie kwiaty jak noski, koszyska czy potrójne fijołki? Tak dawniej nazywano pelargonie, werbeny, bratki.  Niektóre stare nazwy przetrwały, inne dawno zapomniano.


Gdy przegląda się stare książki ogrodnicze – sprzed I wojny światowej - pełno w nich zapomnianych nazw kwiatów uprawianych na balkonach. Czasem, gdyby nie podane obok nazwy łacińskie, nie wiadomo byłoby dziś o jakie rośliny chodzi.

Gdy pelargonia była noskiem

Aż do końca XIX wieku pelargonia była noskiem. Książna Izabela Czartoryska (1746-1835) w swojej książce „Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów” z 1805 roku polecała do uprawy różne noski. Ich nazwy dziś zadziwiają. To noski: bekasi, czapli, bociani, chruścielowy, gołębi, żurawi, szpaczy, dzięciołowy, słowikowy, prążkowy.

W XIX wieku ogrodnicy (tylko!) używali też łacińskiej nazwy – Pelargonium. Już wtedy znano mnóstwo gatunków i odmian pelargonii, m.in. Pelargonium odoratissimum (pelargonię pachnącą). I to właśnie ją w połowie XIX wieku zaczęto nazywać muskatelową, najprawdopodobniej od jej zapachu przypominającą gałkę muszkatołową. Około 50 lat później wszystkie pelargonie nazywano już muszkatelami.

Nazwa pelargonia pojawiła się dopiero na przełomie XIX i XX wieku.

                                          Pelargonie nazwano dawno, dawno temu noskami.


Fuksja, czyli ułanka

Dziś obie nazwy – fuksja oraz ułanka – są używane zamiennie. Jedna i druga są popularne. Zmieniła się jednak pisownia: dawniej były fuchsje lub fuchsie, a obecnie – fuksje.

Nazwa ułanka pojawiła się w drugiej połowie XIX wieku. Może to nawiązanie do kolorowych uniformów dawnych ułanów?

                                        Ułanka oraz fuksji - te dwie nazwy ciągle są używane. 


Kuflik zamiast żeleźniaka

W XIX wieku kufliki na balkonach były przedmiotem zazdrości sąsiadek. Tę piękną roślinę znano najczęściej jako żeleźniak, rzadziej Callistemon.

Obecnie kuflik rzadko jest uprawiany. Zimę musi bowiem spędzać w chłodnym pomieszczeniu. W XXI wieku mieszkania są dla niego za ciepłe.

                                    Żeleźniaki, czyli kufliki, były bardzo modne w XIX wieku.


Werbena jako koszysko

Dawniej werbena była bardziej popularnym kwiatem niż obecnie. Uważano ją za święte ziele. W starożytności jej kwiaty wplatano w wieńce, które posłańcy wkładali, gdy wieścili pokój lub wojnę. Stąd jej nazwy: koszysko, koszyszczko, koszycko, koszysczko, ale też witułka.

Nazwę Verbena znali tylko naukowcy.

                                      Koszysko to stara nazwa werbeny. Mało kto ją pamięta.


Kobea, czyli filiżanki

Do dziś wiele osób zna kobeę pnącą jako filiżanki. To była popularna nazwa tego ślicznego pnącza w XIX wieku. Skąd się wzięła? Gdy spojrzy się na kwiat z boku przypomina kształtem filiżankę ustawioną na talerzyku.

Na przełomie XIX i XX wieku pojawiły się też inne nazwy: wspinacz oraz cobea. Dziś jest kobea.

 

Komarzyca zamiast koguciej ostrogi

Trudno zapamiętać nazwę plektrantus. Dlatego już w XIX wieku wymyślono mu nazwę kogucia ostroga. Długo, długo potem pojawiła się nazwa komarzyca. Ponoć ta roślina odgania komary…

Plektrantus obecnie jest często nazywany komarzycą. Dawniej raczej znano go jako kogucią ostrogę.


Oto inne przykłady starych nazw kwiatów balkonowych:

  • Bratek – potrójny fijołek
  • Cynia – cyńka, zinnia
  • Heliotrop - tomiłek
  • Koleus – jego stare nazwy to amerykańska pokrzywa oraz pochwiatka
  • Lantana – dawniej ordowid
  • Lobelia – kiedyś znana jako stroiczka
  • Niecierpek – impatiens, balsamina lub balzamina
  • Petunia – zwieratka

Przeczytaj także: Kwiaty balkonowe retro – co było modne 100 lat temu oraz Dawne nazwy kwiatów pokojowych - ciekawostki


Cukinia – jak uprawiać w donicach

Lubi słoneczne balkony, żyzną ziemię i nawożenie. Cukinia to warzywo dobrze rosnące tylko w dużych donicach. Potrzebuje regularnego podlewania.

           Cukinie bardzo dobrze rosną i owocują w donicach. Pojemniki muszą być jednak duże.


Cukinia jest warzywem bardzo dużym – osiąga nawet około 100 cm szerokości. Mimo to jej uprawa w donicy jest możliwa. Zbiory są porównywalne do tych w ogrodzie. Wybrać można dowolną odmianą: zarówno o owocach podłużnych (dużych), jak i okrągłych (małych).

Największą trudność sprawia podlewanie w upalne dni, bo przez ogromne liście cukinia szybko ją traci. Na balkonach w wielkich miastach może też być problem z zapylaniem kwiatów.


Uprawa cukinii w donicach:

1. Słoneczne miejsce

Cukinia potrzebuje bardzo dużo słońca. Do uprawy najlepszy jest balkon od południa, ale uprawa udaje się też od wschodu. Na balkonach od zachodu, choć są też jasne i słoneczne, kwiaty cukinii trudno się zapylają. Po prostu otwierają się rano (pomiędzy godz. 5 a 10), a wtedy na balkonach zachodnich jest cień.

2. Wielkość donicy

Donica do uprawy cukinii musi być bardzo duża. Polecam kastry budowlane o wymiarach około 40x70 cm (głębokość 30 cm). W takiej donicy zmieści się tylko jedna cukinia. Nawet jeśli posieje się więcej nasion i wzejdą wszystkie, jedna cukinia – najsilniejsza – zagłuszy pozostałe.

W takiej kastrze można wiosną, przed posianiem cukinii, uprawiać jakieś wczesne warzywa. To mogą być np. kapusta pekińska, komatsuna, mizuna, pak choi, rzodkiewka, szpinak. Gdy większość zostanie zjedzona lub prawie zjedzona, sieje się cukinię w tej samej ziemi.


      Do uprawy doniczkowej nadają się wszystkie odmiany cukinii, w tym o okrągłych owocach.


3. Ziemia

Cukinie potrzebują żyznej ziemi – najlepszy jest kompost (może być nie w pełni rozłożony). Inne rozwiązanie: kupić ziemię do warzyw i wymieszać ją z granulowanym nawozem naturalnym, jak np. obornik krowi czy granulowany kompost.

Sklep Niepodlewam poleca granulowany kompost: Nawóz ekologicznydo warzyw

4.Termin siewu

Najwygodniej posiać cukinię od razu do donicy na balkonie (najlepiej 2 sztuki – na wypadek, gdyby jedna nie wzeszła). Termin: od 15 maja do 15 czerwca. Może się zdarzyć, że – zwłaszcza w drugiej połowie maja – przymrozek zniszczy siewki. Tak bywa rzadko, ale klimat mamy, jaki mamy. Wtedy po prostu trzeba znowu posiać cukinię w tej samej ziemi.

Jeśli jest ciepło, cukinia wschodzi szybko. Zieleni się po 7-10 dniach. Cukinie sieje się na głębokość 2-3 cm.

Cukinię można też uprawiać z rozsady, czyli najpierw posiać nasiona w małej doniczce na parapecie.  Nasiona sieje się wtedy wcześniej - już w drugiej połowie kwietnia.

Ze względu na to, że cukinia nie lubi przesadzania, najlepiej używać doniczek jednorazowych, np. torfowych. Można też je zrobić, np. z małego tekturowego pudełka. Sadzonki sadzi się razem z jednorazową doniczką. Zrobienie rozsady zajmuje trochę czasu, ale dzięki temu można zbierać owoce około 2 tygodnie wcześniej.

Przeczytaj też: Doniczki z pudełek tekturowych na rozsadę –jak zrobić


5. Podlewanie

Cukinie w pojemnikach muszą być systematycznie podlewane. Gdy jest upał, trzeba to robić przynajmniej 2 razy dziennie. Potrzebują dużo wody.

Tolerują lekkie przesuszenie od czasu do czasu, ale brak wody ma wpływ na gorszy smak owoców. Poza tym liście mogą przedwcześnie zasychać, co skraca sezon owocowania (normalnie owocują aż do pierwszych przymrozków jesienią).

W uprawie cukinii przydają się różne systemy do nawadniania balkonowego. Używać też można np. ollasów – naczyń ceramicznych, które zakupuje się w ziemi. Następnie wlewa się do nich wodę, która powolutku przesącza się przez przepuszczalne ścianki i nawadnia rośliny.

Warto również cukinie doniczkowe ściółkować, co zapobiega zbyt szybkiemu wysychaniu ziemi. Używać można np.  słomy, łupinek fistaszków (wyłącznie niesolonych!) czy biowłókniny z wełny owczej.

    Przez dużą powierzchnię liści cukinie szybko tracą wodę. W upalne dni trudno nadążyć z              podlewaniem.


6. Nawożenie

Cukinia to żarłoczne warzywo. Dlatego przed siewem trzeba koniecznie dodać do ziemi granulowanego naturalnego nawozu.

Poza tym cukinie powinny być nawożone od czerwca raz w tygodniu. Bardzo dobre są nawozy naturalne w płynie, np. biohumus.

Sklep Niepodlewam poleca: Biohumus Max oraz Płynny nawózekologiczny do warzyw


Warto wiedzieć

  • Cukinie mają oddzielne kwiaty żeńskie i męskie. Kwiatów żeńskich jest zawsze mniej. Zarówno jedne, jak i drugie otwierają się tylko rano.

Najczęściej kwiaty cukinii są zapylane przez trzmiele i pszczoły. W miastach ich brakuje. Dlatego można „zostać pszczółką” – pyłek z kwiatka na kwiatek przenosi się pędzelkiem. Trzeba to robić rano w pogodny, słoneczny, nie za gorący dzień.

Przeczytaj też: Kwitnienie cukinii - dlaczego nie zawiązuje owoców oraz Warzywa na balkonie - co uprawiać

Kalarepa – jak uprawiać w donicach

Lubi słoneczne balkony, żyzną ziemię i systematyczne podlewanie. Kalarepa nadaje się do uprawy w dużych donicach. Szybko rośnie.

Kalarepa w donicy


Kalarepa to warzywo potrzebujące sporo miejsca (ale mniej niż np. cukinia). Mimo to uprawa kalarepy w donicach na balkonie jest możliwa. Uważam, że jest średnio trudna. Czy w takim razie warto? Tak!😃

Własne kalarepki to przede wszystkim pewność, w jakiej ziemi rosły, jak były nawożone i czy były pryskane od szkodników. Poza tym ładnie wyglądają w donicach – można je traktować jako roślinę ozdobną.

Jadalne części kalarepy to zgrubienia łodyg oraz liście.

Uprawa kalarepki w donicach:

1. Słoneczne miejsce

Kalarepa potrzebuje dużo słońca. Do uprawy najlepszy jest balkon od południa. W półcieniu też może mieć dorodne liście lecz jej zgrubienia nie będą grube.

2. Wielkość donicy

Donica do uprawy kalarepy powinna mieć co najmniej 10 litrów pojemności (dla jednej sztuki) i być wysoka (nie płaska).

Kalarepa korzeni się bardzo mocno i ma rozłożyste liście. Próbowałam wiele razy sadzić z nią w donicy inne warzywa, np. pory i pomidory.😎 Kalarepa zawsze je zagłuszała.

3. Ziemia

Kalarepy potrzebują żyznej ziemi – najlepszy jest kompost. Jeśli nie ma kompostu, można kupić ziemię do warzyw i wymieszać ją 1-2 garściami granulowanego nawozu naturalnego, np. kurzego czy obornika krowiego. Bardzo dobry jest też granulowany kompost.

4.Termin siewu

Kalarepy najlepiej uprawiać z rozsady, czyli najpierw posiać nasiona np. w skrzynce na parapecie. Następnie przesadza się sadzonki do dużych donic. Przyjmują się bardzo dobrze.

Nasiona można wysiewać od 20 lutego do końca czerwca. W praktyce jednak najlepsze są dwa terminy: luty – marzec (na wczesny zbiór)  i czerwiec (na późny zbiór). Powód jest prosty: kalarepki posiane w kwietniu i maju dorastają w czasie letnich upałów, gdy kalarepy zawiązują zgrubienia. W doniczkach nie jest łatwo zapewnić im odpowiednią ilość wody, zwłaszcza gdy chodzi się do pracy.

Kalarepy sieje się na głębokość 1-1,5 cm. Wschodzą po 5-10 dniach w temperaturze 14-20 stopni Celsjusza.

Zahartowane kalarepki znoszą przymrozki do około minus 4 stopni Celsjusza.


Te kalarepy były posiane od razu w dużej donicy. Zostawiona była jedna, a reszta została przesadzona do innych dużych donic.

5. Podlewanie

Kalarepy uprawiane w pojemnikach trzeba systematycznie podlewać. Tolerują lekkie przesuszenie od czasu do czasu, ale brak wody ma wpływ na gorszy smak zgrubień. Niestety, są wtedy bardziej łykowate oraz mniejsze. Kalarepa lubi być podlewana!

6. Nawożenie

W uprawie amatorskiej nie trzeba kalarepy nawozić (jeśli ma dobrą ziemię z dodatkiem granulowanego nawozu). Ewentualnie można ją podlać co 1-2 tygodnie biohumusem, czyli naturalnym nawozem produkowanym przez dżdżownice.

Bardziej ważne jest systematyczne podlewanie.


Ta kalarepa została wyhodowana w donicy.

Warto wiedzieć

  • Kalarepa, tak inne warzywa kapustne, jest łakomym kąskiem dla szkodników, np. bielinków. Dlatego warto przeglądać liście, zwłaszcza pod spodem. Wszelkie jaja trzeba od razu niszczyć.

Ogólnie na balkonie kalarepy są rzadziej atakowane przez szkodniki niż w ogrodzie.

  • Kalarepy zjada się po około 60-90 dniach od siewu. Za długo nie należy zwlekać, by jeszcze trochę podrosły, gdyż zgrubienia łodyg robią się łykowate.
W donicach można uprawiać także wiele innych warzyw.

Przeczytaj także: Warzywa na balkonie - uprawa w donicach

Jak zrobić ziemię do wysokiej grządki

Do wypełnienia wysokiej grządki potrzeba dużo ziemi. Można ją kupić albo zrobić. Własną ziemię robi się z resztek ogrodowych i kuchennych oraz naturalnych nawozów – tak jak kompost. To proste.

                             Do napełnienia wysokiej grządki najlepsza jest ziemia kompostowa.


Nawet do niewielkiej wysokiej grządki potrzeba kilkaset litrów ziemi. Najłatwiej ją kupić. Wsypuje się i można siać oraz sadzić.

Taniej własną ziemię do wysokiej grządki zrobić. Przy okazji – zamiast wyrzucać - można wykorzystać resztki ogrodowe i kuchenne. Poza tym na 100% jest wiadomo, co się w niej znajduje.😎

Sposoby są dwa:

1. Ziemia z kompostownika

Kompost to jeden z najlepszych nawozów na świecie. Jeśli w ogrodzie jest kompostownik, wystarczy wybrać z niego kompost i napełnić nim wysoką grządkę.

Na spodzie grządki można ułożyć drobne gałązki, wrzucić potłuczone skorupki jajek i trochę resztek ogrodowo-kuchennych. Można też dodać np. mączkę bazaltową, która jest wolno działającym nawozem, a jednocześnie zatrzymuje wodę jak glina.

Następnie wsypuje się kompost (dolna warstwa może być nie całkiem rozłożona).

2. Wysoka grządka jak kompostownik

Jeśli nie ma się własnego kompostu (bo np. jest go za mało), wysoką grządkę można potraktować jak kompostownik. Po prostu wrzuca się do niej resztki z ogrodu, obierki, fusy itp. – podobnie jak do kompostownika.

Ja tak właśnie zakładam wysokie grządki.😎 Po pierwsze: nie trzeba przenosić kompostu z kompostownika. Po drugie: mam 5 kompostowników, a i tak brakuje mi w nich miejsca. Po trzecie: zapotrzebowanie na kompost mam ogromne.

                                   Jeśli przez kilka miesięcy wysoką grządkę potraktuje się jak 
                                                  kompostownik, ziemia zrobi się sama.


Do wysokiej grządki, w której robi się ziemia kompostowa, zawsze też dorzucam różne dodatki, jak obornik krowi (świeży i granulowany), kurzak (świeży i granulowany), mączka bazaltowa, popiół z kominka (niewiele).

Minusem tego rozwiązania jest długi czas przygotowania grządki. Na rozłożenie resztek trzeba czekać co najmniej pół roku. Ten problem rozwiązuję w ten sposób, że w pierwszym roku na wysokiej grządce z niedojrzałym kompostem uprawiam cukinie i dynie. Rosną świetnie.😀

                        Tak wyglądała wysoka grządka z pierwszego zdjęcia 4 miesiące później.


Warto wiedzieć

  • Ziemia w wysokiej grządce wyjaławia się z upływem lat. Oczywiście można stosować nawozy, wymieniać ją częściowo, dosypywać kompostu. Co ile lat wymieniać? Najlepiej co 5-6 lat.

Skorupki jajek - czy warto kompostować

Czy wrzucać skorupki jaj do kompostownika? Wrzucać! Jednak najlepiej albo potłuczone, albo zmielone. Skorupki zawierają więcej węglanu wapnia niż np. kreda nawozowa.


Nie ma znaczenia, czy skorupki pochodzą z jaj kurzych, gęsich, kaczych, przepiórczych, czy… papużek falistych (oraz innych ptaków ozdobnych). Wszystkie to naturalne źródło przede wszystkim wapnia.😎

Skład skorup jaj

W skorupkach jest aż 98-99% węglanu wapnia. Dla porównania, w granulowanym wapnie kredowym, popularnym nawozie do odkwaszania gleby, jest go ok. 88%. Oprócz tego w skorupkach są też fosfor i magnez (około 1%) oraz śladowe ilości takich pierwiastków jak: miedź, selen, cynk, molibden, krzem, siarka.

Każdy kto hoduje/hodował kury wie, że grubość skorupek jaj zależy od diety ptaków. Aby były mocniejsze, daje im się skorupki jaj wykorzystanych w kuchni.


Skorupki jako nawóz

Skorupki jajek można zaliczyć do naturalnych nawozów wapniowych węglanowych, tak jak kreda nawozowa czy wapniak mielony. Ich wspólną cechą jest bardzo wolne działanie. Wszystkie wzbogacają glebę w wapń i ją odkwaszają.

Problem ze skorupkami to ich „forma”. Gdy się je wrzuci do kompostownika, to leżą w nim i leżą latami. Podczas wybierania kompostu ich ostre krawędzie mogą kaleczyć palce i drzeć gumowe rękawiczki.

Dlatego – mim zdaniem – lepiej skorupki rozdrabniać przed wrzuceniem do kompostownika. Można użyć młotka alb zmielić w rozdrabniaczu blenderem.

Całe skorupki jaj można wrzucać do dołków przed sadzeniem drzewek, krzewów czy bylin. Wyjątkiem są wszystkie rośliny kwaśnolubne, jak np. borówka, azalia, różanecznik, magnolia, wrzos, wrzosiec, żurawina. Dlaczego? Skorupki odkwaszają glebę – wolno, ale jednak.


Warto wiedzieć

  • Tak jak z każdym nawozem, lepiej nie przesadzać także z ilością skorupek pod rośliny. Po pierwsze: mogą dostać za dużo wapnia. Po drugie: nadmiar wapnia może utrudniać przyswajanie fosforu i azotu przez rośliny, np. z obornika czy gnojówki.

Aby gałązka magnolii zakwitła w wazonie

Kwitnącą magnolię można mieć już zimą, ale oczywiście w wazonie. To wspaniała dekoracja mieszkania! Stopień trudności zależy od terminu, kiedy gałązka została ścięta.


Krzewy i drzewa ozdobne kwitnące wczesną wiosną, takie jak magnolie, mniej więcej do połowy stycznia przechodzą spoczynek bardzo głęboki (bezwzględny). Zmuszenie ich w tym czasie do kwitnienia to sztuka. Ogrodnicy stosują tzw. pędzenie, czyli różne zabiegi mające na celu obudzenie magnolii, np. moczą ścięte gałązki przez nawet kilkanaście godzin w ciepłej wodzie.

Od drugiej połowy stycznia magnolie wchodzą w etap spoczynku lekkiego (względnego). To czas, kiedy jeszcze drzemią, ale już są gotowe na wiosnę. Gałązki magnolii, ścięte w tym czasie, zakwitają dość szybko. Im bliżej jest terminu kwitnienia, tym szybciej pojawiają się kwiaty. Takie przyśpieszanie kwitnienia jest łatwe .

Warto eksperymentować z terminami ścinania gałązek magnolii do pędzenia i przyśpieszania kwitnienia. Ja wolę się trzymać terminu od drugiej połowy stycznia. Tak jest po prostu łatwiej.😎


Jak przyśpieszyć kwitnienie magnolii w wazonie?

Krok 1

Potrzebne są:

  • Gałązka magnolii
  • Wazon z wodą
  • Ewentualnie odżywka do kwiatów ciętych


Krok 2

Do wody w wazonie wlać odżywkę do kwiatów ciętych (dowolną). Jej dodatek jest wskazany zwłaszcza przy wczesnym przyśpieszaniu kwitnienia magnolii. Kwiaty są wtedy większe, lepiej wybarwione.

Jeśli do kalendarzowego kwitnienia magnolii zostało mało czasu, np. 2-4 tygodnie, z odżywki można zrezygnować.

Sklep Niepodlewam poleca: Odżywka Świeże Kwiaty do kwiatów ciętych


Krok 3

Włożyć gałązkę magnolii do wazonu. Wcześniej warto ją skośnie przyciąć, aby powierzchnia chłonąca wodę, była większa.


Krok 4

Wodę w wazonie wymieniać 1-2 razy w tygodniu.

Krok 5

Magnolia w wazonie zakwita po 1-2 tygodniach. Kwiaty pojawiają się szybciej, jeśli termin kalendarzowego kwitnienia w ogrodzie jest bliski.

    Pąki kwiatowe magnolii mają okrywy przypominające futerko. Odpadają, gdy pąk się rozwinie.


                                                         Magnolia kwitnąca w wazonie.


Warto wiedzieć

  • Magnolie nie przypadają za przycinaniem gałązek. Jednak pojedyncze można ciąć bez obaw. Ja ścinam te, które za bardzo rozrastają się na boki i utrudniają przechodzenie.
  • W podobny sposób można budzić do kwitnienia inne krzewy ozdobne kwitnące wiosną, jak forsycja, lilak, kalina, migdałek.😀

 

Budka do uprawy pieczarek – przepis z 1887 roku

Pieczarki można uprawiać w ogrodzie na różne sposoby. Jednak zawsze jest potrzebny nawóz koński. Pomysł na drewnianą budkę do pieczarek pochodzi z XIX wieku.

        Budka do uprawy pieczarek w ogrodzie - rysunek z „Ogrodnika Polskiego" z 1887 roku


Ciekawy opis uprawy pieczarek w budce drewnianej znalazłam w „Ogrodniku Polskim” z 1887 roku. Tak pieczarki uprawiał zimą Jan Bernard w swoim ogrodzie w Warszawie. Wówczas uprawa pieczarek była w Polsce rzadkością, nawet w cieplejszych porach roku. Pieczarki raczej jadało się we Francji lub Niemczech.

Budka do uprawy pieczarek zajmuje mniej więcej tyle miejsca, co mały tunel foliowy.

Postawienie takiej budki nie pociąga za sobą wielu kosztów, przyjemności zaś i korzyści przynosi wiele; albowiem, gdy naprzykład w miesiącu styczniu i lutym  na dworze ziemia jest pokryta śniegiem, w owej budce znajdujemy grządki pokryte zupełnie bielutkiemi pieczarkami, które można zbierać dziennie kopami, a tem samym ciągnąć pewną korzyść” – pisał „Ogrodnik Polski” w 1887 roku.

W owym artykule wymiary zostały podane w calach i łokciach. Zamieniłam je na centymetry.😎

Jak uprawiać pieczarki w drewnianej budce

Krok 1

Wykopać dół głęboki na 180 cm w kształcie prostokąta o wymiarach 360 x 480 cm.

Krok 2

Boki budki wyłożyć deskami.

Krok 3

W podłożu osadzić drewniane słupy (na rysunku są oznaczone literą d). Umieszcza się je w podwójnych rzędach tak, by pomiędzy nimi powstały dwa przejścia (na rysunku oznaczone literą f) i stelaż na półki z pieczarkami. Konstrukcję wzmacnia się listwami.

Można też w budce ustawić mały piecyk, np. z cegieł, na wypadek dużych mrozów.

Krok 4

Półki – na których będą grzędy z pieczarkami - umieszcza się w trzech rzędach: po 3 sztuki po bokach i 4 sztuki pośrodku (w najwyższej części budki).

Każda półka jest zrobiona z listew (tyczek) ułożonych co 2,5 cm. Po bokach półki mają krawędzie z desek o wysokości około 15 cm, aby nie spadało z nich podłoże pieczarkowe.

Pomiędzy półkami (w pionie) powinno być po 60 cm odstępu. Wyjątkiem jest grządka na podłodze – do półki nad nią powinno być 75 cm.

Krok 5

Na podłodze budki też będą rosły pieczarki. Deskami wykańcza się tylko przejścia. Powinny być umieszczone na małym podwyższeniu, aby były trochę wyżej niż grządka na podłodze.

Krok 6

Budkę pokrywa się deskami. Z boku – od najwyższej części – trzeba zrobić drzwiczki. Budka nie ma żadnego okna.

Krok 7

Dach budki przykrywa się nawozem końskim, koniecznie ze słomą. W przepisie nie ma podanej grubości warstwy, ale na pewno jest gruba. Nawóz chroni wnętrze budki przed mrozem. Gdy skończy się sezon na pieczarki, częściowo się rozłoży. Można go wtedy wykorzystać do nawożenia ogrodu lub szklarni.

Krok 8

Podłoże pieczarkowe na grzędy też przygotowuje się z nawozu końskiego. Potrzeba go dużo.

Obornik koński najpierw trzeba usypać w stertę pod dachem, tak by nie padał na niego deszcz. Najlepiej, aby nie padały na niego również promienie słoneczne.

Trzy razy w tygodniu nawóz trzeba go przerzucić, by „znędzniał” i się za bardzo nie zagrzał. Kiedy nabierze sinego koloru, jest gotowy do ułożenia na grzędach.

Krok 9

Przerobiony nawóz koński ułożyć na półkach oraz dnie budki (na grubość 15 cm). Bardzo mocno ubić tak, aby po naciśnięciu ręką nie robiły się wklęsłości.

Krok 10

Na nawozie rozłożyć gniazdowo grzybnię pieczarek (można kupić w sklepach ogrodniczych).

Po 2 tygodniach przykryć gniazda grzybni lekką ziemią (na grubość 5 cm), np. inspektową, i dobrze uklepać. Po 4 tygodniach podlać letnią wodą (można do niej dodać trochę saletry).

Następnie podlewać od czasu do czasu (tylko gdy wierzch ziemi przeschnie).

Po 3 tygodniach podłoże staje się białawe od grzybni i zaczynają pojawiać się pieczarki.

Warto wiedzieć

  • Pieczarki można też uprawiać w cieplejszych porach roku na grządkach w ogrodzie.

Przeczytaj: Uprawa pieczarek w ogrodzie – przepis z 1916 roku

  • Macie ochotę na trufle? Ich uprawa w ogrodzie też jest możliwa, ale trudniejsza niż pieczarek.

Przeczytaj: Uprawa trufli w Polsce – sposób z 1904 roku


Zegar kwiatowy – jakie rośliny pokazują godziny

Kwiaty wielu roślin otwierają się tylko w określonych godzinach. Dawniej bez zegarka pozwalały określać czas. Taki kwiatowy czasomierz znany był jako zegar Flory.

                             Kwiaty dziwaczka jalapa otwierają się o godz. 16. Dlatego w krajach 
                                       anglosaskich jest nazywany kwiatem czwartej godziny. 


Dawniej zegarek ręczny był kosztownym rarytasem. Czas odmierzano najczęściej biciem zegara w dużym pokoju albo w dzwony kościelne, ewentualnie hejnałami z wież miejskich albo wschodami i zachodami słońca.😎

Jaka jest godzina, rozpoznawano kiedyś także na podstawie obserwacji otwierania się kwiatów. Co bardziej biegli ogrodnicy potrafili określić godzinę również na podstawie zamykania się kwiatków. Sztuka to – wbrew pozorom - niełatwa. Dlatego już przed 100 laty ogrodnicy układali tzw. zegary Flory.

Zegar Flory to był rodzaj spisu roślin z uwzględnieniem otwierania się i ewentualnie zamykania kwiatów. Na jego podstawie zakładano kwiatowe rabaty pokazujące czas. Dlaczego zegar Flory? Flora to rzymska bogini kwiatów i wiosny.

                            Lilie wodne (grzybienie białe) otwierają kwiaty o godz. 7. To zdjęcie 
                                                          zostało zrobione o godz. 6.41.

 

Poniższy spis roślin do zegara kwiatowego został przygotowany na podstawie obserwacji własnych, a także „Ogrodnika Polskiego” z 1888 roku oraz „Ogrodnika” z 1935 roku. Już na przełomie XIX i XX wieku ostrzegano, aby zawsze sprawdzać „ czy zegar słoneczny odpowiada urzędowemu”, a także by podróżujący „nie polegali zbytnio na zegarze kwiatowym, o ile chodzi o podróż koleją”.

Oczywiście kwiatowy zegar nie działa prawidłowo w pochmurne i deszczowe dni.😎

Niektóre rośliny, dawniej polecane do zegara Flory, są dziś mało znane. Są też takie, które stały się popularne, jak dziwaczek jalapa. Chodzi jak zegarek.😊

                                                      Sałata otwiera kwiaty o godz. 7.


Rośliny do kwiatowego zegara:

  • Godz. 4-5 – Brodawnik różnoowockowy (Leontodon taraxacoides), Pępawa dachowa (Crepis tectorum)
  • Godz. 5 – Liliowiec rdzawy (Hemerocallis fulva), Mak syberyjski (Papaver nudicaule)
  • Godz. 5-6 – Mniszek pospolity (Leontodon taraxacum)
  • Godz. 6 – Jastrzębiec pomarańczowy (Hieracium aurantiacum)
  • Godz. 6-7 – Pępawa czerwona (Crepis rubra)
  • Godz. 6-8 – Smagliczka kielichowata (Alyssum alyssoides)
  • Godz. 7 – Lilia wodna (Nympahaea alba), Nagietek deszczowy (Calendula pluvialis), Sałata (Lectuca sativa)
  • Godz. 8 – Jastrzębiec kosmaczek (Hieracium pilosella), Zwrotnica zwierciadło Wenery (Legousia speculum-veneris)
  • Godz. 9 – Nagietek polny (Calendula arvensis)
  • Godz. 10 – Lak pospolity (Cheiranthus cheiri)
  • Godz. 11 – Mniszek górski (Taraxacum montanum)
  • Godz. 12 – Przypołudnik trójkolorowy (Mesembryanthemum tricolor)
  • Godz. 14 – Wrotycz baldachogroniasty (Pyrethrum corymbosum)
  • Godz. 15 – Jastrzębiec czerwonawy (Hieracium rubrum)
  • Godz. 16 – Dziwaczek jalapa (Mirabilis jalapa)
  • Godz. 17 – Lepnica nocna (Silene noctiflora)
                                         Kwiaty mniszka pospolitego otwierają się między godz.5-6.

Dawne nazwy kwiatów pokojowych - ciekawostki

Żyworódka była kiedyś znana jako płodnolist, a zielistka jako zielibło. Niektóre dawne nazwy kwiatów pokojowych przetrwały, a o innych zapomniano. Oto niektóre z nich.

Nazwy kwiatów pokojowych, jakie są obecnie, dawniej bywały całkiem inne. Wymyślano je m.in. po to, by uniknąć trudnych do zapamiętania i napisania łacińskich nazw. Bo kto wie jak wygląda i zapamięta np. Bryophyllum? A to jest popularna żyworódka, którą w XIX wieku znano jako płodnolist.


Zielistka – dawniej zielibło

To bardzo popularna roślina doniczkowa od ponad 100 lat. W XIX wieku nie znano jej jako zielistki lecz zielibło, a w książkach ogrodniczych opisywano ją także Chlorophytum.

Zielistka - kiedyś zielibło


Gduła i wieprzowy chleb

Najdziwniejsze nazwy miał dawniej cyklamen. Do dziś wiele osób mówi na niego gduła. Ta nazwa była popularna już w XIX wieku. Bardzo starą nazwą jest też wieprzowy chleb. Obie chyba jednak nie za bardzo się podobały ogrodnikom… Dlatego nie ma się co dziwić, że na przełomie XIX i XX wieku pojawiła się nazwa fiołek alpejski, która jest używana chyba równie często jak cyklamen.

                                            Cyklamen - dawniej gduła lub wieprzowy chleb


Jak nazywano palmy?

Kiedyś palmy były bardzo modne. Na przełomie XIX i XX wieku były w każdym salonie. Ale kto by spamiętał ich skomplikowane nazwy! Dlatego kariota była znana jako parzęsla, chamareops – palmiczka i karłatka, zaś areka – żuwipalma.

          Palma chamareops - jej dawne nazwy to palmiczka i karłatka, która się przyjęła aż do dziś.


Zapamiętywalne nazwy kaktusów

Kaktusy mają zwykle tak trudne nazwy – pochodzące z łaciny – że mało kto jest w stanie je zapamiętać. Podobnie z poprawnym napisaniem.😨 Kilka ciekawych, polskich nazw jest w książce „Kwiaty naszych mieszkań” Edmunda Jankowskiego z 1880 roku.

I tak: Mamillaria to wymion, Melocactus – jeżemelon, Epiphyllum – berwiono. W tej samej książce pojawia się też sukulent ripsalis jako wiszelina. Dziś znany bardziej jako patyczak.

                                           Kaktus mamillaria - kiedyś znany jako wymion.


Achimenes, czyli ognipłoń

Nazwa ognipłoń jest dziś zapomniana. Tak w XIX wieku mówiono o achimenesie. Wówczas był to bardzo popularny kwiat doniczkowy.

Mam nadzieję, że moda na achimenesy wróci. Są bardzo łatwe w uprawie i ślicznie kwitną.

Przeczytaj także: Achimenes – jak uprawiać


                                                        Achimenes - dawniej ognipłoń


Mimulus jako figlarz

Aż trudno uwierzyć, że kiedyś figlarze, czyli mimulusy, były prawie w każdym domu. Znano je także jako figlarki. Dziś są sprzedawane pod nazwami mimulusy oraz kropliki i… mało kto je zna. Dlaczego były figlarzami? Być może z powodu wesołych kolorów kwiatów.

                                       Mimulus - dawniej nazywany figlarkiem lub figlarzem


Cantedeskia etiopska – dawniej bielikrasa

Ten egzotyczny kwiat z Afryki dziś można zobaczyć najczęściej w bukietach ślubnych. Dawniej cantedeskia etiopska była częściej uprawiana w mieszkaniach niż obecnie. Znano ją pod nazwami bielikrasa lub calla. Ta pierwsza nawiązuje do urody jej kwiatów.

Przeczytaj także: Cantedeskia etiopska – uprawa, rozmnażanie, cięcie


                                    Cantedeskia etiopska - kiedyś znana jako calla i bielikrasa

Oto inne przykłady starych nazw kwiatów pokojowych:

  • Araukaria – igława
  • Ardizja - osmuglina
  • Aspidistra - przestrojna
  • Asplenium - śledzionka
  • Eszeweria - dziwło
  • Eszynantus – wstydliwy kwiat
  • Fatsja - dzięgława
  • Gloksynia – gloxinia, marcinka
  • Kaladium – popłun
  • Lipka pokojowa (lipka afrykańska) – sparmania, sturzec
  • Pandan - pochutnik

Przeczytaj także: Kwiaty pokojowe retro – co było modne 100 lat temu oraz Dawne nazwy kwiatów balkonowych - ciekawostki



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...