Translate

Rdza gruszy

Porażona rdzą grusza wygląda tak, jakby płonęła. Jej liście są pokryte pomarańczowymi plamami z czarnymi cętkami w środku. W zaawansowanym stadium na spodzie liści pojawiają się biało-brązowe wypustki wyglądające jak robaki.

Gdy pierwszy raz widzi się rdzę gruszy (to choroba grzybowa), można się przerazić, a jednocześnie... zachwycić. Usiane pomarańczowymi, prawie okrągłymi plamami drzewo robi piorunujące (dosłownie!) wrażenie. Tym bardziej, że kiedyś ta choroba była w Polsce niezwykle rzadka.


                                                                   Rdza gruszy

Dziś rdza gruszy nie jest rzadkością i - kto wie - może niedługo grusze w przydomowych ogrodach i na działkach będą rarytasem. Choroba jest coraz bardziej popularna dzięki modzie na jałowce. Kiedyś te iglaki była w ogrodach rzadkością. Obecnie są prawie w każdym.

Dwóch żywicieli

Dlaczego jałowce? Rdza gruszy potrzebuje koniecznie dwóch żywicieli: gruszy i jałowca. Przez większą część roku grzyb zadomowia się na jałowcu (szczególnie lubi jałowiec sabina, chiński i pospolity), Wiosną (kwiecień-czerwiec) jego zarodniki, za pomocą wiatru, przenoszą się na gruszę.

Jałowiec sabina, którego rdza gruszy lubi jako drugiego żywiciela, bywa mylony z tują. Najłatwiej go poznać po owocach, które są szyszkojagodami. Mają kulisty kształt. Gdy dojrzeją, zmieniają kolor na niebieskoczarny. Pokrywa je woskowy nalot, dlatego wyglądają jak oszronione.


Objawy na gruszach

Grzyby najpierw atakują liście, a potem też owoce. W ostatnim stadium na spodzie liście pojawiają się białe wypustki przypominające robaki. Nie są to jednak robaki lecz owocniki grzybów. Gdy zarodniki dojrzeją, wiatr przenosi je znowu na jałowce.

Nieleczona choroba powoduje opadanie liści i owoców. Osłabione grusze mogą zimą wymarzać i w następnym roku słabo owocują lub wcale.

Objawy na jałowcach

Te także chorują - mają zgrubienia na pędach i schną. Nie ma jednak takich jaskrawych, pomarańczowych plam jak na gruszach. Objawy można przeoczyć, bo jałowce radzą sobie z grzybem dość dobrze. Ich pędy mogą jednak schnąć i zamierać.

Grusza nigdy nie zaraża się od innej gruszy - zawsze od jałowca. Jałowiec zaś także nigdy nie zaraża się od jałowca - wyłącznie od gruszy.

Co robić, by pozbyć się rdzy gruszy?

1. Zniszczyć (najlepiej spalić) opadłe liście jesienią.

2. W następnym roku opryskać gruszę - najlepiej w czerwcu, a jeśli wiosna jest wczesna nawet w drugiej połowie maja. Można użyć np. preparatu Topsin, który stosuje się na rdzę także na innych roślinach.

3. Usunąć z ogrodu albo grusze, albo jałowce - bo zawsze będą chorowały. Decyzja jest bardzo trudna, tym bardziej, że jałowiec lub grusza mogą i tak być u sąsiada. Poza tym czasami szkoda jest ogromnie... niestety. Można więc spróbować na początek pozbyć się jałowca sabina, a grusze opryskiwać co czerwiec. I obserwować.

4. Sadzić odmiany odporne na rdzę gruszy.


Rdza na gruszy wygląda strasznie, ale nie jest to najgorsza z chorób. Zaatakowane drzewa mogą nawet owocować. 
Ten egzemplarz sfotografowałam w zaprzyjaźnionym ogrodzie. Latem był pryskany Miedzianem, ale niewiele to pomogło. Oprysk powinien być bowiem wykonany wcześniej - w czerwcu, i innym środkiem, np. Topsinem. Grusza nigdy nie będzie jednak zdrowa, gdyż kilka metrów dalej rośnie drugi żywiciel rdzy gruszy - jałowiec.

Warto wiedzieć

Rdzę gruszy znano w polskich sadach już na przełomie XIX i XX wieku. Była jednak wtedy wielką osobliwością. Występowała bardzo rzadko, bo jałowce sadzono w ogrodach sporadycznie.

Bardzo dobrze rdzę gruszy opisał prof. Edmund Jankowski w książce "Sad i ogród owocowy" z 1911 r. Nazwa choroby była wtedy inna - czerwone brodawki grusz.

Oto jego rada aktualna po ponad 100 latach:
"Usunięcie z ogrodu i okolicy jałowcu, broni grusze od opisywanej choroby, która tam jedynie zauważyć się daje, gdzie choćby jeden krzak jałowca istnieje w pobliżu".


4 komentarze :

  1. Świeżo posadzone grusze właśnie zostały porażone rdzą, zaczęłam więc przyglądać się moim jałowcom. Generalnie jestem nastawiona na stopniowe pozbywanie się iglaków, więc na pierwszy ogień pod topór mogą pójść jałowce sabińskie. Zastanowiło mnie jednak, dlaczego piszesz, że bywają mylone z tują? Tuje mają pokrój zdecydowanie kolumnowy (poza tymi, które zawsze są małymi kulkami - mam jedne i drugie), natomiast jałowce sabińskie kojarzę jako niskie i bardzo rozłożyste. Czy są odmiany jałowców sabińskich o pokroju kolumnowym? Bo może nie rozpoznałam dobrze swoich krzewów i wytnę nie to co trzeba...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest tak jak piszesz:) Po prostu mało osób, że tuje to kolumnowe i kuleczki, a jałowce sabińskie są rozłożyste.

    OdpowiedzUsuń
  3. Maczku , nie mam gruszy ani jałowców, mam rdzę na roślinach ozdobnych - trzcinnik i teraz śmiałek, rdzę mam drugi rok, jak zauważyłam na śmiałku popryskałam topsinem, bez rezultatu, mam całą rabatę w tej trawie kilkadziesiąt roślin i co dziennie widzę kolejne zaatakowane rośliny. Jak sobie radzić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to może być rdza źdźbłowa. Pierwszym żywicielem grzybów są wtedy berberysy (ale nie wszystkie, bo niektóre są odporne). Zamiast Topsinu można wypróbować np. Baymat AE (to gotowy do użycia aerozol). Wystarczy popsikać rośliny.

      P.S. Przepraszam, że odpowiadam tak późno. Byłam na wakacjach:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...